Jak przekazał policjant do podpalenia biletomatu doszło około trzeciej w nocy na patio stacji metra centrum.
"Mężczyzna wyjął z plecaka przygotowany przez siebie wcześniej koktajl Mołotowa, podszedł do urządzenia, podpalił szmaciany lont i rzucił butelkę w kierunku biletomatu"
- podał podinsp. Robert Szumiata .
Urządzenie w stanęło w płomieniach, a 26-latek uciekł z miejsca przestępstwa. "O tym, co się stało śródmiejskich wywiadowców powiadomił przypadkowy świadek, który nagrał telefonem całe zdarzenie. Zarejestrowały je także kamery miejskiego monitoringu" - wyjaśnił Szumiata.
Policjanci ze Śródmieścia po krótkim pościgu zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zniszczenie mienia. 26-latek skonstruowanym przez siebie koktajlem Mołotowa podpalił biletomat w centrum miasta wyrządzając straty na ponad 1500 złotych. pic.twitter.com/ADa5LzJeaz
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) January 3, 2023
Dodał, że policjanci znając wygląd mężczyzny i kierunek jego ucieczki ruszyli za nim w pościg. "26-latek widząc funkcjonariuszy nie reagował na polecenia do zatrzymania i kontynuował ucieczkę. Policjanci dogonili go, obezwładnili i zatrzymali" - poinformował Szumiata.
26-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia w związku z czynem chuligańskim, do którego się przyznał. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące.