O wszczęciu śledztwa w tej sprawie poinformowało RMF24.pl. Paliwo, które zamówiła spółka z Kijowa, miało trafić do wojska i organizacji humanitarnych.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak potwierdził, że początkowo zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do Prokuratury Poznań Stare Miasto, a Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przejęła sprawę do prowadzenia i kilka dni temu wszczęła śledztwo.
Prokurator Wawrzyniak tłumaczył, że "postępowanie dotyczy możliwości popełnienia oszustwa na szkodę spółki (...) z siedzibą w Kijowie, polegającego na doprowadzeniu tego pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 40 tys. euro, z tytułu niewykonanej do umowy dostawy na Ukrainę w postaci oleju napędowego i benzyny bezołowiowej”
Prokurator wskazał, że postępowanie znajduje się w początkowej fazie.