Do zdarzenia doszło 20 listopada w godzinach popołudniowych na jednej z ulic w Kutnie. Jak przekazała we wtorek podkom. Edyta Machnik z Komendy Powiatowej Policji w Kutnie, 15-latek jechał rowerem na trening, kiedy podbiegło do niego dwóch mężczyzn. Zagrodzili mu drogę i żądając pieniędzy i telefonu oraz oddania roweru zaczęli go uderzać w twarz.
- Kiedy pokrzywdzony oświadczył, że nie ma pieniędzy, zrzucili go z roweru i zaczęli kopać po ciele. Napastnicy podczas całego zajścia skakali również po jego rowerze, co spowodowało liczne uszkodzenia. Mężczyźni w pewnym momencie odpuścili i uciekli. Na szczęście pokrzywdzony doznał tylko lekkich obrażeń. Od razu o tej sytuacji poinformował swojego tatę, który natychmiast wezwał policję
- zrelacjonowała policjantka.
Ojciec pokrzywdzonego zauważył stojących pod sklepem napastników i wskazał ich policji. Mężczyźni zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. W chwili zatrzymania 23-latek miał ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie; jego 26-letni brat ponad 1,7 promila.
Obaj usłyszeli już prokuratorskie zarzuty usiłowania rozboju, za co grozi do 12 lat więzienia. Wymiar kary może być jednak wyższy nawet o połowę, gdyż bracia dopuścili się czynu w warunkach recydywy. We wtorek sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował, że najbliższe miesiące spędzą w areszcie.