Prezydent mówił, że dopiero za miesiąc lub dwa będzie można bardziej realnie określić skalę zmniejszenia dochodów miasta.
Dodał, że miasto ma zapewnioną linię kredytową w wysokości 200 mln zł, ale do tej pory z niej nie korzystało. Prezydent poinformował, że zdecydował o zamrożeniu planowanych w maju podwyżek dla urzędników; nie przewiduje redukcji zatrudnienia w Urzędzie, ale przyjęty został program odejść dla osób, które mogą przejść na emeryturę lub mają umowy na czas określony.
Prezydent Krakowa mówił, że codziennie w Grodzkim Urzędzie Pracy rejestruje się około setki poszukujących pracy, a liczba ta może wzrosnąć na przełomie kwietnia i maja.
Odnosząc się do wprowadzonych ograniczeń w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej, Majchrowski podał, że w normalnym okresie z usług MPK korzystało 7,5 mln osób tygodniowo, teraz pasażerów jest dziesięciokrotnie mniej – ok. 700 tys. Dochody z biletów wynosiły tygodniowo 8 mln zł, obecnie 600 tys. zł.
Opłaty za parkowanie w strefie płatnego parkowania nie będą pobierane do 3 maja, później mają być przywrócone.
Prezydent Krakowa przypomniał, że podpisał zarządzenie dotyczące wsparcia przedsiębiorców i mieszkańców, których sytuacja finansowa pogorszyła się z powodu epidemii koronawirusa. Miasto proponuje m.in. obniżenie czynszów i odroczenie płatności podatków lokalnych dla przedsiębiorców, stypendia dla artystów, ulgi dla klubów sportowych oraz wsparcie dla niepublicznych żłobków.
Jak poinformował, w piątek po południu powinny zostać opublikowane szczegóły wsparcia dla sektora kultury – w ramach programu "Kultura odporna". Miasto pracuje także nad nowym programem rozwoju turystyki, który ma być przedstawiony w ciągu dwóch tygodni.
W Krakowie, podobnie jak w innych miastach, uruchomiony zostanie mobilny punkt badań w kierunku koronawirusa – ma działać przy Tauron Arenie.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy dotyczące przygotowań do majowych wyborów prezydenta RP, Jacek Majchrowski mówił, że w Krakowie działa ok. 450 komisji obwodowych. "Mamy zapewnioną minimalną obsadę dla ponad dwustu dwudziestu komisji. Problem polega na tym, że co prawda zgłosiła się pewna liczba osób, ale część z nich wycofało się z różnych powodów, m.in. dlatego, że chcieli być w konkretnej komisji i mówili, że nie będą jeździć do innego miejsca" – mówił Majchrowski.