Do kradzieży z włamaniem do trzech ciężarówek, z których baków skradzione zostało łącznie blisko 500 litrów paliwa o wartości ponad 2 tys. zł, doszło w Słupsku między lutym a kwietniem 2020 r.
Policjanci wiedzieli, że podejrzany jeździ pojazdem marki BMW. Funkcjonariusze drogówki w nocy z piątku na sobotę otrzymali zgłoszenie o kierowcy poruszającym się takim autem, który dopuścił się licznych wykroczeń drogowych i zaczekali na niego w pobliżu miejsca zamieszkania.
Jak podała słupska policja, w trakcie kontroli drogowej funkcjonariusze znaleźli w samochodzie mężczyzny węże ogrodowe. Ponadto w aucie wyczuwalny był zapach ropy. 31-latek pokazał policjantom miejsce przechowywania kradzionego paliwa. Przy okazji okazało się, że BMW nie jest dopuszczone do ruchu i nie ma ważnych badań technicznych, a jego stan techniczny stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Za wykroczenia mężczyzna został ukarany trzema mandatami karnymi, po 500 zł każdy.
Zatrzymany i doprowadzony do komendy miejskiej 31-latek podczas przesłuchania przyznał się do przedstawionych zarzutów. Decyzją sądu został objęty dozorem policyjnym, ma zakaz opuszczania miejsca pobytu.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat więzienia.