Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kowalczyk o PSL: kłamstwami chcą wzbudzić zainteresowanie. Seria wpisów - "Nie dajcie się oszukać"

- PSL, nie mając innego pomysłu, próbuje poprzez swoje kłamstwa wzbudzić zainteresowanie - podkreślił w poniedziałek wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk odnosząc się do zarzutów ludowców wobec rządu. Podkreślił też, że na Zgromadzeniu Polskiej Wsi, które odbyło się w weekend, przedstawił bardzo precyzyjny program na najbliższy rok. "Konkrety. Oczywiście, jak ktoś nie ma nic do powiedzenia, to wtedy próbuje podważać to, co się powiedziało" - powiedział minister.

Autor:

Wicepremier Henryk Kowalczyk i przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi PiS Robert Telus na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie odnosili się do komentarzy i grafik Polskiego Stronnictwa Ludowego, które zostały opublikowane w mediach społecznościowych po niedziel niedzielnym Zgromadzeniu Polskiej Wsi w Przysusze, które zorganizowało PiS.

W ocenie Kowalczyka, "PSL, nie mając innego pomysłu, próbuje poprzez swoje kłamstwa wzbudzić zainteresowanie bądź niepokój". "Pierwsze kłamstwo PSL - niższe dopłaty obszarowe, jeśli chodzi o dopłaty do powierzchni gruntu" - podkreślił. "W 2015 roku te dopłaty liczyć wszystkie składniki wynosiły 241 euro do hektara. Natomiast w 2023 roku wyniosą 270 euro do hektara" - wskazał wicepremier.

Jak dodał, "PSL pokazywał, że dopłata podstawowa jest 118 euro do hektara i tu ma rację, bo to jest jeden z elementów dopłat obszarowych". "My liczymy wszystkie składniki" - zaznaczył. Dodał, że oprócz dopłaty podstawowej są jeszcze m.in. dopłata redystrybucyjna, "Młody Rolnik" czy dopłaty z puli krajowej. "Stąd widać, że te dopłaty będą średnio znacząco wyższe, a dla 97 proc. gospodarstw, tych, które mają poniżej 50 hektarów dopłaty przekroczą średnią wartość dopłat w UE, co do tej pory było nieosiągalne" - zapewnił minister.

Jak dodał, UE podjęła decyzję o wsparciu przewozu zboża z Ukrainy, którego dokonujemy. "Kontrolujemy bardzo uważnie zboże ukraińskie, wspieramy w eksporcie. Efekt jest taki, że do końca września z Ukrainy przywieziono 2,1 mln ton zbóż. Oczywiście to wielokrotnie więcej niż w każdym roku, ale wyeksportowano w tym czasie 6,5 mln ton zbóż, a więc też znacznie więcej niż potencjał polskich możliwości, czyli można powiedzieć, że ta nadwyżka w większości jest eksportowana" - podkreślił Kowalczyk.

Odniósł się także do zarzutu PSL dotyczącego wzrostu sprzedaży gruntu obcokrajowcom. "Dziwię się, że takie liczby ktokolwiek przytacza, bo przytacza liczby, które wynikają z decyzji, którą podjął były minister rolnictwa Jarosław Kalinowski w momencie wstępowania Polski do Unii Europejskiej, kiedy do 2016 roku było ograniczenie sprzedaży i musiała być wyrażona zgoda, od 2016 roku takiej zgody nie ma" - zauważył minister. "Kiedy porównamy odpowiednie parametry, to w roku 2015, kiedy ta zgoda była jeszcze konieczna, na ziemię rolną dla obcokrajowców sprzedano 412 h, a w 2021 roku nadal KOWR wyraża zgodę, to wydano tej zgody na 20,5 h" - podkreślił.

Kowalczyk odnosząc się do zarzutu PSL dotyczącego wzrostu cen nawozów przyznał, że ceny wzrosły, ale jest to efekt wojny na Ukrainie, wzrost cen gazu. "My łagodzimy skutki tego wzrostu cen nawozów" - dodał. Wymienił, że są narzędzia UE, które pozwalają na pokrywanie strat zakładom nawozowym, aby stabilizować ceny. "Nie było takich działań nigdy za rządów PO-PSL. Jeśli cokolwiek się działo na rynku, to mówili, że to jest wolny rynek i wobec tego oni nic nie mają zrobienia" - mówił polityk.

Podkreślił, że na Zgromadzeniu Polskiej Wsi, które odbyło się w weekend, przedstawił bardzo precyzyjny program na najbliższy rok. "Konkrety. Oczywiście, jak ktoś nie ma nic do powiedzenia, to wtedy próbuje podważać to, co się powiedziało" - powiedział minister. "PSL to tak dbało o polską wieś, że właśnie ich szef obecny, będąc wówczas ministrem pracy i polityki społecznej podniósł wiek emerytalny kobietom, rolniczkom o 12 lat, a mężczyznom o 7" - dodał.

Robert Telus przypomniał, że podczas Zgromadzenia padła m.in. propozycja Kodeksu rolnego, zbierającego wszystkie dokumenty i ustawy dotyczące rolnictwa. "Mamy już taki kodeks przygotowany, ale również będzie powołana komisja nadzwyczajna, gdzie będziemy chcieli konsultować to również z rolnikami, ze związkami rolniczymi" - zaznaczył poseł.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska