Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) wszedł w życie pod koniec marca jako odpowiedź rządu na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i paliw po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. W jego ramach czasowo obniżono stawki VAT i akcyzy na paliwa oraz wprowadzono maksymalne ceny obowiązujące na stacjach, które były publikowane każdego dnia roboczego przez ministra energii.
Obniżony VAT i akcyza
W ramach pakietu stawkę VAT na benzynę, olej napędowy oraz biokomponenty wykorzystywane jako paliwa obniżono z 23 proc. do 8 proc. Zmniejszono również akcyzę – o 29 groszy na litrze benzyny oraz o 28 groszy na litrze oleju napędowego. To właśnie obniżony VAT umożliwił jednoczesne wprowadzenie cen maksymalnych na stacjach paliw.
12 czerwca Ministerstwo Finansów zdecydowało o przedłużeniu obniżonej stawki VAT, ale tylko do końca miesiąca. Niższa akcyza obowiązywała natomiast jedynie do 15 czerwca. W ubiegłym tygodniu minister energii Miłosz Motyka ocenił, że obserwowane na światowych rynkach spadki cen surowców mogą oznaczać, iż dalsze przedłużanie pakietu CPN nie będzie konieczne. Zaznaczył jednak, że ostateczna decyzja w tej sprawie należy do Ministerstwa Finansów.
Warto jednak podkreślić, iż eksperci biura Reflex wskazywali, że większy wpływ na ceny paliw miałoby przywrócenie podstawowej, 23-procentowej stawki VAT niż zakończenie obowiązywania obniżonej akcyzy. Ich zdaniem, jeśli preferencyjny VAT przestałby obowiązywać od 1 lipca, ceny benzyny i oleju napędowego mogłyby wzrosnąć o około 40–60 groszy za litr.
Domański: to było tylko przejściowe
Decyzja ministra finansów zdaje się być powszechnie znana. Andrzej Domański, goszcząc dziś rano na antenie Polsat News, potwierdził, że przedłużenia pakietu CPN nie będzie. Zapytany o to, czy ceny paliw wzrosną, odparł:
"No to oczywiście zobaczymy [o ile jutro wzrosną ceny na stacjach paliw], różnie na różnych stacjach. No przecież wiemy, że to zróżnicowanie jest pomiędzy stacjami, nawet w jednym mieście, w jednym województwie często wysokie, więc oczywiście te zmiany będą na różnych stacjach różne".
Dalej wskazał: "wiemy, że pakiet CPN, od samego początku było to bardzo jasno komunikowane, był pakietem tymczasowym, związanym z sytuacją na Bliskim Wschodzie, z wojną na Bliskim Wschodzie, z tym, że ceny ropy wystrzeliły do poziomu nawet 115-116 dolarów za baryłkę. Dzisiaj to jest 70 dolarów".
Pamiętam, w tym studio rozmawialiśmy o tym, a co jeżeli, co się stanie, jeżeli ropa będzie po 150 dolarów za baryłkę? Ten scenariusz na szczęście się nie zmaterializował. Nasz rząd wprowadził największy w Europie pakiet osłonowy dla kierowców, zarówno niższą akcyzę, jak i jak i VAT. I od samego początku mówiliśmy, że są to rozwiązania przejściowe
– dodał.
Sondaż: Polacy chcą przedłużenia CPN
Przypominamy jednocześnie wyniki badania wykonanego przez instytut Pollster na zlecenie „Super Expressu” wskazuje, że Polacy w większości (78 proc.) opowiadają się za utrzymaniem programu „Ceny Paliwa Niżej” do końca roku.