O akcji pomocy poinformowało w piątek na stronie internetowej Nadleśnictwo Chełm. Leśnicy otrzymali w poniedziałek zgłoszenie od funkcjonariuszy policji, że kilka dni wcześniej zaginęła starsza kobieta, mieszkająca w pobliskiej miejscowości.
„Dotychczasowe poszukiwania na terenach zabudowanych i okolicznych polach nie przyniosły żadnych rezultatów, dlatego akcję skierowano na tereny leśne. Tutaj pomoc naszych kolegów okazała się niezbędna i nieoceniona”
– napisał w komunikacie Piotr Kosmala z Nadleśnictwa Chełm.
Leśnicy wytypowali teren, na którym mogła znajdować się zaginiona osoba. Jak poinformował Kosmala, leśniczy wielokrotnie widywał tam starszą panią, która w ten sposób skracała sobie drogę powrotną do domu, dlatego wspólnie z podleśniczym udali się niezwłocznie w to miejsce.
„Po około półgodzinnych poszukiwaniach udało się zauważyć starszą panią leżącą na leśnej, rzadko uczęszczanej drodze”
– dodał.
Leśnikom udało się nawiązać kontakt słowny z poszukiwaną kobietą. Wstępnie stwierdzili, że jej stan zdrowia jest stabilny, wezwali pomoc.
„Policjanci, którzy przybyli na miejsce podali kobiecie wodę i "coś na ząb", po czym ona zapytała, czy nie mają oranżady, co wywołało u wszystkich uśmiech i przekonanie, że ta historia ma szczęśliwy finał”
– opisał Kosmala.
Okazało się, że kobieta zgubiła drogę i przebywała w tym miejscu w lesie przez dwa dni bez jedzenia i picia. „Gdyby nie szybka reakcja naszych kolegów z Leśnictwa Wojsławice mogłoby dojść do tragedii” – podkreślił Kosmala