Jak poinformowała sierż. szt. Irmina Sulich do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w jednym z mieszkań przy ulicy Rembielińskiej na warszawskim Targówku.
Przestraszona kobieta wraz z 6-letnią córką czekała na mundurowych przed klatką schodową, ponieważ jej partner wszczął awanturę i był wobec niej agresywny
- powiedziała policjantka.
Funkcjonariusze ustalili, że 32-latek od dłuższego czasu nadużywał alkoholu, wyzywał konkubinę, popychał ją i kilkukrotnie uderzył w twarz. Ponadto w obecności dziecka niszczył meble. Kobieta oznajmiła, że przed przyjazdem policji partner groził jej nożem, mówił, że ją +zadźga+ i wyrzuci przez okno
- tłumaczyła.
Wskazała, że gdy policjanci przyjechali na miejsce i rozmawiali z pokrzywdzoną, z budynku wyszedł 32-letni mężczyzna.
Był nerwowy i bardzo pobudzony, kiedy próbował wejść ponownie do budynku, jeden z policjantów zagrodził mu drogę.
32-latek nie stosował się do poleceń mundurowych i stawiał opór, dlatego jeden z funkcjonariuszy zdecydował się użyć siły fizycznej wobec mężczyzny. Mieszkaniec Targówka zaczął szarpać policjanta i kopać, próbował wyciągnąć mu gaz z etui, zerwał zegarek i rozerwał mundur. Dodatkowo podczas całej interwencji wykrzykiwał wulgarne słowa w kierunku funkcjonariuszy.
Agresor został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. W prokuraturze usłyszał zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad partnerką oraz znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej policjanta.
Decyzją prokuratora 32-letni mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. Dodatkowo otrzymał zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz nakaz opuszczenia miejsca zamieszkania.