Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Fiasko rosyjskiej propagandy. Ukraińskie media: Warszawa jest jednym z najważniejszych partnerów Kijowa

Rosyjska propaganda próbuje wykorzystywać protesty polskich rolników, by siać dezinformację o pogarszających się stosunkach polsko-ukraińskich. Tymczasem media na Ukrainie wskazują wprost, że "Warszawa była i nadal jest jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy", a stanowisko Polski znacząco wpływało na decyzje podejmowane m.in. przez USA, Francję i Niemcy.

Autor:

Stanisław Żaryn ostrzegł na Twitterze, że rosyjski aparat dezinformacji wykorzystuje protesty sektora rolnego w Polsce.

"Promowane są narracje, mające prezentować pogarszający się stan stosunków polsko–ukraińskich"

– napisał na Twitterze Żaryn.

W jego ocenie "głównym celem tych działań jest osłabienie chęci niesienia pomocy i prowadzenia biznesu z Ukrainą przez Polskę oraz państwa Unii Europejskiej".

W ubiegłym miesiącu w Polsce odbyły się protesty rolników, którzy sprzeciwiali się napływowi do Polski zboża z Ukrainy i żądali m.in. nałożenia na nie cła.

Pod koniec ubiegłego miesiąca weszły w życie przepisy dotyczące dodatkowego wsparcie dla producentów kukurydzy, żyta, jęczmienia, owsa, pszenżyta, mieszanek zbożowych lub nasion rzepaku lub rzepiku, w związku ze zwiększonym przywozem zbóż i nasion oleistych z Ukrainy.

Tymczasem dziennikarze portalu RBK-Ukraina w przeprowadzonej analizie doszli do wniosku, że Warszawa była i nadal jest jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy, a stanowisko Polski znacząco wpływało na decyzje podejmowane m.in. przez USA, Francję i Niemcy.

W drugiej połowie ubiegłej dekady doszło do zauważalnego ochłodzenia w polsko-ukraińskich stosunkach. Na początku 2022 roku, tuż przed rosyjską inwazją, Warszawa i Kijów podjęły jednak bardzo bliską współpracę, a kontakty między tymi stolicami stały się wręcz przyjacielskie. Przełomowym momentem było spotkanie prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego w rezydencji polskiej głowy państwa w Wiśle, zorganizowane 20 stycznia ubiegłego roku. Wówczas obaj przywódcy nawiązali ciepłe, bardzo bliskie relacje osobiste - wspominali rozmówcy RBK-Ukraina w polskich i ukraińskich władzach.

Bardzo istotne znaczenie miało w tym kontekście polsko-niemiecko-francuskie spotkanie w ramach Trójkąta Weimarskiego, do którego doszło 8 lutego 2022 w Berlinie. Polska bardzo się obawiała, że zachodni sojusznicy zmuszą Ukrainę do przyjęcia warunków Moskwy. Prezydent Duda próbował przekonywać kanclerza Niemiec Olafa Scholza i przywódcę Francji Emmanuela Macrona, że jeśli dojdzie do wojny, Kijów będzie się skutecznie bronił - powiadomił RBK-Ukraina, powołując się na uczestników tamtych rozmów.

"Miałem wrażenie, że Scholz i Macron popatrzyli wówczas na Dudę jak na romantyka, który nie wie, o czym mówi i nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda rzeczywistość. Nic mu nawet nie odpowiedzieli. Oni naprawdę myśleli, że Rosji nie da się zwyciężyć"

- wspominał jeden z informatorów RBK-Ukraina, pragnący zachować anonimowość.

W ocenie serwisu "Polacy, Litwini, Łotysze i Estończycy na pewno pozostaną z Ukrainą do samego końca, jaki by on nie był". Kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o dalszą pomoc Zachodu dla Kijowa, mają jednak decyzje polityczne podejmowane w Waszyngtonie. Niemniej, Stany Zjednoczone bardzo zaangażowały się w wojnę Kijowa z Moskwą, dlatego trudno im będzie odstąpić od tej polityki niezależnie od tego, czy w kraju rządzić będą Demokraci, czy Republikanie - przekonuje RBK-Ukraina.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej