Stanisław Żaryn ostrzegł na Twitterze, że rosyjski aparat dezinformacji wykorzystuje protesty sektora rolnego w Polsce.
"Promowane są narracje, mające prezentować pogarszający się stan stosunków polsko–ukraińskich"
– napisał na Twitterze Żaryn.
W jego ocenie "głównym celem tych działań jest osłabienie chęci niesienia pomocy i prowadzenia biznesu z Ukrainą przez Polskę oraz państwa Unii Europejskiej".
Rosyjska dezinformacja wykorzystuje protesty sektora rolnego. Promowane są narracje, mające prezentować pogarszający się stan stosunków polsko–ukraińskich. Głównym celem tych działań jest osłabienie chęci niesienia pomocy i prowadzenia biznesu z UA przez PL oraz państwa UE. https://t.co/uUxjrgfzNo
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) May 4, 2023
W ubiegłym miesiącu w Polsce odbyły się protesty rolników, którzy sprzeciwiali się napływowi do Polski zboża z Ukrainy i żądali m.in. nałożenia na nie cła.
Pod koniec ubiegłego miesiąca weszły w życie przepisy dotyczące dodatkowego wsparcie dla producentów kukurydzy, żyta, jęczmienia, owsa, pszenżyta, mieszanek zbożowych lub nasion rzepaku lub rzepiku, w związku ze zwiększonym przywozem zbóż i nasion oleistych z Ukrainy.
Tymczasem dziennikarze portalu RBK-Ukraina w przeprowadzonej analizie doszli do wniosku, że Warszawa była i nadal jest jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy, a stanowisko Polski znacząco wpływało na decyzje podejmowane m.in. przez USA, Francję i Niemcy.
W drugiej połowie ubiegłej dekady doszło do zauważalnego ochłodzenia w polsko-ukraińskich stosunkach. Na początku 2022 roku, tuż przed rosyjską inwazją, Warszawa i Kijów podjęły jednak bardzo bliską współpracę, a kontakty między tymi stolicami stały się wręcz przyjacielskie. Przełomowym momentem było spotkanie prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego w rezydencji polskiej głowy państwa w Wiśle, zorganizowane 20 stycznia ubiegłego roku. Wówczas obaj przywódcy nawiązali ciepłe, bardzo bliskie relacje osobiste - wspominali rozmówcy RBK-Ukraina w polskich i ukraińskich władzach.
Bardzo istotne znaczenie miało w tym kontekście polsko-niemiecko-francuskie spotkanie w ramach Trójkąta Weimarskiego, do którego doszło 8 lutego 2022 w Berlinie. Polska bardzo się obawiała, że zachodni sojusznicy zmuszą Ukrainę do przyjęcia warunków Moskwy. Prezydent Duda próbował przekonywać kanclerza Niemiec Olafa Scholza i przywódcę Francji Emmanuela Macrona, że jeśli dojdzie do wojny, Kijów będzie się skutecznie bronił - powiadomił RBK-Ukraina, powołując się na uczestników tamtych rozmów.
"Miałem wrażenie, że Scholz i Macron popatrzyli wówczas na Dudę jak na romantyka, który nie wie, o czym mówi i nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda rzeczywistość. Nic mu nawet nie odpowiedzieli. Oni naprawdę myśleli, że Rosji nie da się zwyciężyć"
- wspominał jeden z informatorów RBK-Ukraina, pragnący zachować anonimowość.
W ocenie serwisu "Polacy, Litwini, Łotysze i Estończycy na pewno pozostaną z Ukrainą do samego końca, jaki by on nie był". Kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o dalszą pomoc Zachodu dla Kijowa, mają jednak decyzje polityczne podejmowane w Waszyngtonie. Niemniej, Stany Zjednoczone bardzo zaangażowały się w wojnę Kijowa z Moskwą, dlatego trudno im będzie odstąpić od tej polityki niezależnie od tego, czy w kraju rządzić będą Demokraci, czy Republikanie - przekonuje RBK-Ukraina.