Od godz. 9 w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie trwa posiedzenie aresztowanie ks. Michała Olszewskiego. Sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak dwukrotnie odmówiła wejścia dziennikarzom i kamerom telewizyjnym - na początku posiedzenia oraz po pierwszej przerwie.
Mecenas duchownego Krzysztof Wąsowski poinformował o decyzji, która zapadła.
"Mamy mały sukces! Areszt skrócony do 31 sierpnia!"
– napisał w mediach społecznościowych adwokat.
Jak opowiedział w rozmowie z Telewizją Republika mec. Wąsowski "Sąd Apelacyjny w Warszawie zauważył w nieprawidłowości w prowadzeniu przez prokuraturę tego postępowania". - Widać wyraźnie, że argumenty prokuratury, że pozostały jeszcze jakieś bardzo istotne czynności do przeprowadzenia, no zostały skwitowane tym, że macie na to tylko miesiąc, albo aż miesiąc i nic więcej - przekazał.
"Do tego też, co mnie ucieszyło, dostałem informację prosto z serii sądowej, że sąd dostrzegł także wadliwość zarzutu z artykułu 296, czyli tak zwanego przestępstwa managerskiego - to cały czas podnosiła nieustające obrona, że ani te dwie panie urzędniczki, ani tym bardziej ksiądz Michał Olszewski nie kwalifikują się do takiego stawiania sprawy. To bardzo utrudnia procedowanie dalszych aresztów"
– dodał.
Jak podkreślił, decyzja o areszcie do 31 sierpnia dotyczy również dwóch zatrzymanych urzędniczek.
Z kolei mec. Adam Gomoła - adwokat jednej z byłych pracownic ministerstwa - poinformował, że na ogłoszenie postawienia nie pofatygowała się prokuratura.