Próbowali już paulini
O możliwość czczenia Matki Bożej Częstochowskiej według norm liturgii rzymskiej, paulini zabiegali już w XVII wieku. Po obronie klasztoru przed Szwedami prosili Stolicę Apostolską o ustanowienie specjalnego święta dziękczynnego. Rzym zezwolił wówczas jedynie na odprawianie Mszy wotywnej.
Przełom nastąpił dopiero na początku XX wieku. Ważną rolę odegrał w nim bł. Honorat Koźmiński. Kapucyna nurtowało, że Jasna Góra, miejsce tak ważne dla religijnej historii Polaków, nie ma własnego dnia liturgicznego.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Gdy w 1902 r. dwie siostry zakonne zapytały go, jak mogą podziękować Maryi za otrzymane łaski, odpowiedział, że poprzez starania o ustanowienie święta Matki Bożej Częstochowskiej. Sam przygotował formularz Mszy św. i oficjum brewiarzowe. Sprawę podjął następnie przeor Jasnej Góry o. Euzebiusz Rejman.
Dokumenty potajemnie do Rzymu
W tym czasie Polska znajdowała się pod zaborami, dlatego przygotowane dokumenty wraz z listem biskupa Stanisława Zdzitowieckiego zostały potajemnie przesłane do Rzymu, z pominięciem władz carskich.
Starania przyniosły rezultat. W 1904 r. św. Pius X zatwierdził święto Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej. Po raz pierwszy obchodzono je w 1906 r., wówczas 29 sierpnia.
Cały naród u stóp Maryi
Bł. Honorat chciał jednak czegoś więcej niż nowego święta w kalendarzu. Marzył, aby cały naród zgromadził się na Jasnej Górze i odnowił śluby króla Jana Kazimierza.
W sierpniu 1906 r. na Jasną Górę ruszyły setki grup pielgrzymkowych z różnych części podzielonych ziem polskich. Według ówczesnych relacji przybyło około pół miliona ludzi.
Samego bł. Honorata wśród nich nie było. Pozostawał w klasztorze w Nowym Mieście nad Pilicą i podczas uroczystości modlił się przed Najświętszym Sakramentem. Spełniało się jednak jego pragnienie - Polacy spod różnych zaborów stanęli razem przed Jasnogórską Panią.
Od Honorata do Wyszyńskiego
Dopiero Pius XI w 1931 r. wyznaczył święto Matki Bożej Częstochowskiej na 26 sierpnia. Po raz pierwszy obchodzono je tego dnia rok później.
Ta data zyskała później jeszcze jedno znaczenie. 26 sierpnia 1956 r., gdy internowany kard. Stefan Wyszyński pozostawał w Komańczy, na Jasnej Górze rzesze wiernych złożyło napisane przez niego Jasnogórskie Śluby Narodu.
Jest w tym niezwykła historyczna klamra. Bł. Honorat marzył o zgromadzeniu Polaków przed Maryją i odnowieniu ślubów Jana Kazimierza. Pół wieku później Prymas Tysiąclecia sięgnął do tej samej tradycji, pisząc nowe Śluby Narodu. W obu przypadkach chodziło o coś więcej niż uroczysty akt, chodziło o ponowne oddanie losów Polski Tej, którą kolejne pokolenia nazywały swoją Królową i Hetmanką.
Dlatego 26 sierpnia łączy nie tylko pokolenia pielgrzymów, ale także dwie wielkie postaci polskiego Kościoła: bł. Honorata Koźmińskiego i bł. Stefana Wyszyńskiego. „Jasnogórska Pani, Tyś naszą Hetmanką” – słowa pieśni dobrze oddają tę historię: historię narodu, który w przełomowych chwilach wracał na Jasną Górę, by przed Maryją odnawiać swoje przyrzeczenia.
Autor: Ks. Łukasz Bankowski - Watykan