Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jarosław Kaczyński: W tym punkcie Europy jest miejsce tylko dla silnego państwa i narodu - PRZEMÓWIENIE

- Chodzi o coś ważniejszego, by Polska mogła się rozwijać, by Polacy mogli żyć dostatnio, byśmy mogli odrzucić nasze kompleksy, byśmy mogli być silni. W tym miejscu Europy jest miejsce tylko dla silnego państwa i narodu. To przesłanie musi być podtrzymywane i nie może tu być podziałów między polskimi patriotami. Szczegóły i kwestie personalne nie mogą dzielić - powiedział podczas wystąpienia z okazji 14. rocznicy katastrofy smoleńskiej prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.

Autor:

Podczas przemówienia pod Pałacem Prezydenckim, prezes PiS, Jarosław Kaczyński, wskazał, że dzisiejsze uroczystości związane z 14. rocznicą tragedii smoleńskiej, "konsekwencja w ich prowadzeniu", "ma obok celu związanego uczczeniem zmarłych, obok tego, co wynika z sentymentu, ma także cel, by podtrzymywać tę politykę, podtrzymywać to, do czego dążył Lech Kaczyński, a co dzisiaj jest odrzucane".

"Nie może być podziałów między patriotami"

- Władze koalicji 13 grudnia konsekwentnie odrzucają tę politykę, wszystkie jej aspekty. Musimy wiedzieć, że naszym celem, będącym także realizacją testamentu Lecha Kaczyńskiego jest przeciwstawienie się temu, co dzisiaj dzieje się w naszym kraju, w sferze odnoszącej się zarówno do prawa, które jest całkowicie deptane, ale także w ogromnie ważnej sferze gospodarczej i społecznej. W sferze gospodarczej odrzucane jest wszystko, co przeszkadza Niemcom. Tusk jest rzetelny, zobowiązania wobec Niemiec wykonuje, a tych, które podjął wobec społeczeństwa, nie ma specjalnej chęci realizować - powiedział Kaczyński.

Dodał, że "nie chodzi tylko o relację z Niemcami"

- Chodzi o coś ważniejszego, by Polska mogła się rozwijać, by Polacy mogli żyć dostatnio, byśmy mogli odrzucić nasze kompleksy, byśmy mogli być silni. W tym miejscu Europy jest miejsce tylko dla silnego państwa i narodu. To przesłanie musi być podtrzymywane i nie może tu być podziałów między polskimi patriotami. Szczegóły i kwestie personalne nie mogą dzielić. Musimy iść razem w wielkim marszu, który będzie z jednej strony marszem dosłownym, 10 maja, ale który powinien być też marszem w znaczeniu bardziej przenośnym - stałym dążeniem do tego, że to, co się dzieje obecnie w Polsce, jest tylko fatalnym incydentem, który już nigdy się nie powtórzy, byśmy na tę drogę obraną przez Lecha Kaczyńskiego wrócili i szli nią, byśmy mogli powiedzieć, że jest silne polskie państwo i silny polski naród

– mówił prezes PiS.

Wskazał, że Polacy "mają prawo być wielkim narodem".

"To był zamach Putina"

Odniósł się również do ustaleń komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza.

- Komisja przedstawiła dowody. To był zamach i musimy mieć odwagę o tym mówić. (...) Niektórzy, niemało liczni, wiedzieli o tym od samego początku, i albo interes, albo brak odwagi nie pozwalał o tym mówić. Dziś o tym mówić musimy. To był zamach Putina, a co do udziału innych - to być może jest przed nami, byśmy o tym wiedzieli - powiedział Jarosław Kaczyński.

"Siła państwa i siła narodu"

Prezes PiS na początku swojego wystąpienia przypomniał, że 14 lat temu w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób.

- Te osoby leciały do Smoleńska po to, by oddać hołd ofiarom Katynia, tego miejsca, które jest symbolem wielkiej zbrodni, która miała miejsce nie tylko w Katyniu, ale w wielu innych punktach; zbrodni polegającej na dokonaniu aktu ludobójstwa wobec niemałej części polskich elit - mówił.

Dodał, że była to "zbrodnia zaplanowana, która miała swój cel".

- Nie była zrobiona dla zabawy, była zrobiona po to, aby Polska nie mogła znów powstać, jako niepodległe państwo, by Polska była radykalnie osłabiona. Tu okupanci niemieccy i okupanci sowieccy szli "ręka w rękę" - zaznaczył prezes PiS.

- Polski miało nie być, ale byli też tacy, którzy kilkadziesiąt lat wcześniej chcieli spojrzeć na sprawy naszego państwa i naszej części Europy nieco inaczej. Oni uważali, że Polska w jakiejś formie powinna istnieć, tylko jako państwo bardzo niewielkie, zacofane gospodarczo, które będzie podporządkowane innym. W tym wypadku chodziło przede wszystkim o Niemcy

– powiedział.

Kaczyński mówił, że "niejeden raz te dwa duże państwa działały razem".

- Jakie remedium mogli mieć na to Polacy? Takim remedium jest z jednej strony siła narodu, jego zwartość, patriotyzm, wiara we własne siły, a z drugiej strony - jest to siła państwa - powiedział prezes PiS.

- Jeżeli chcieć krótko określić kierunek działania mojego śp. brata, to była to właśnie próba, w niemałej mierze udana, odbudowy polskiego patriotyzmu, czyli siły polskiego narodu, ale także budowy siły polskiego państwa. To było coś, co Polsce było potrzebne jak nic innego, ale co bardzo, ale to bardzo denerwowało tych, którzy Polskę - już być może, jako jakiś byt polityczny - zaakceptowali w wydaniu słabego, podporządkowanego państwa

- podkreślił Kaczyński.

"Lech Kaczyński był dla Rosji wielkim problemem"

Przypomniał, że jego brat sięgnął do patriotycznych zasobów "Solidarności" oraz zasobów głębszych - tradycji Żołnierzy Wyklętych, Armii Krajowej, tradycji walki z okresu II wojny światowej.

- Sięgnął, odwołując się do tego, co w naszych dziejach było silne, odważne, patriotyczne. Chciał zmienić mentalność części Polaków, którzy z naszych szans, możliwości, wiary we własny naród zrezygnowali, niekoniecznie z własnej winy. Taki obraz polskich dziejów wtłaczano im w głowy w czasach komunistycznych, ale i po 1989 r.

- mówił prezes PiS.

Ocenił, że Lech Kaczyński z dużą skutecznością dokonywał prób osłabiania Rosji "poprzez różnego rodzaju konstrukcje w sferze energetyki, by Rosję otoczyć, by nie mogła terroryzować za pośrednictwem tej broni i by miała mniej pieniędzy ze sprzedaży surowców na budowanie swojej agresji".

- Robił to w jeszcze jeden sposób, próbując konsolidować naszą część Europy. Tutaj także działał z pewną, choć to było trudne, skutecznością - wskazywał Jarosław Kaczyński.

- Lech Kaczyński był dla Rosji wielkim problemem i dlatego musiał zginąć

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej