Prezes PiS uczestniczy w Toruniu w corocznym spotkaniu środowisk Radia Maryja i Telewizji Trwam, którego częścią była uroczystość w parku Pamięci Narodowej upamiętniająca obywateli Ukrainy ratujących Polaków podczas rzezi wołyńskiej.
"Ci, których dzisiaj czcimy, którzy zostali tutaj - można powiedzieć - na wieczny czas zapisani, to właśnie ci, którzy ten szczyt człowieczeństwa zyskali. Na ogół zwykli, prości ludzie w najtrudniejszej możliwej sytuacji, wśród straszliwej rzezi, niebywałego okrucieństwa, oddali swoje życie, często w sposób bardzo bolesny, by ratować sąsiadów, znajomych, a często także i tych, których nie znali"
- mówił Kaczyński.
"I to jest coś, czego przekazanie, upamiętnienie, czego uwiecznienie jest naszym obowiązkiem jako Polaków, bo ci, którzy byli ratowani, to właśnie Polacy, ale jest także naszym obowiązkiem jako ludzi, jako chrześcijan, katolików"
- powiedział Kaczyński.
Dodał, że wydarzenia z lat 1943-1945 takie jak rzeź wołyńska były potworną zbrodnią. "I byli tacy, którzy chcieli, by ta zbrodnia została zapomniana, by o niej nie mówiono, w każdym razie nie mówiono właściwym językiem, by pomijano najtwardsze słowa, takie jak ludobójstwo" - mówił szef PiS.
Gdybyśmy tak uczynili - dodał - "to byłby wielki błąd". "Bo o tego rodzaju wydarzeniach, nie w imię przeszłości, nie w imię nienawiści, ale w imię przyszłości trzeba pamiętać" - powiedział Kaczyński.