Tomczuk wskazała, że w poniedziałkowe popołudnie najmniej pogodnie jest pasie od woj. śląskiego po woj. podkarpackie i południe woj. lubelskiego. Występuje tu przelotne opady deszczu i lokalne burze.
W pozostałej części kraju, jak zauważyła synoptyk, poniedziałek upływa pogodnie, tylko na środkowym wschodzie i w centrum może spaść przelotny, słaby deszcz.
W czasie opadów jest najchłodniej, termometry wskazują ok. 12-14 stopni Celsjusza. Nad morzem temperatura sięga 14-15 stopni, a w pozostałej części kraju – od ok. 18 do 20 stopni na krańcach zachodnich.
W nocy na południowym wschodzie deszcz będzie zanikał, podobnie burze. Przelotny opady pojawią się natomiast na północy kraju. W woj. pomorskim i na pograniczach z woj. zachodniopomorskim i woj. kujawsko-pomorskim mogą wystąpić słabe burze.
Poza tymi okolicami, jak wyjaśniła synoptyk, będzie pogodnie. Nie należy też spodziewać się przymrozków. Termometry wskażą od 2 do 4 stopni na terenach podgórskich, 7-9 stopni w centrum, do 10 stopni na północy kraju.