Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Hołownia w Toruniu. Mówił o biskupie Janiaku

- List biskupa Edwarda Janiaka był tak wstrząsająco nie na miejscu, tak absurdalnie kunktatorski - powiedział w Toruniu kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Ocenił, że ordynariusz diecezji kaliskiej powinien jak najszybciej złożyć urząd.

Autor:

Prymas Polski abp Wojciech Polak podkreślił w swoim oświadczeniu, że złożenie zawiadomienia nie rozstrzyga o winie i daje rzeczywistą szansę ks. bp. Edwardowi Janiakowi na przedstawienie argumentów w swojej obronie.

"Osądzenie sprawy jest wyłączną kompetencją Stolicy Apostolskiej" – podkreślił prymas.

Oświadczenie prymasa Polski i jednocześnie delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży jest odpowiedzią na wystosowany w poniedziałek przez ordynariusza kaliskiego bpa Edwarda Janiaka list do biskupów w Polsce, w którym krytykuje on prymasa za jego działania podjęte po emisji filmu "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich. Pisze w nim również o "dziwnych" działaniach Fundacji św. Józefa KEP i stwierdza, że doprowadzono do nagonki na jego osobę.

O tę sprawę pytany był podczas konferencji prasowej w Toruniu kandydat na prezydenta Szymon Hołownia.

"Ten list biskupa Janiaka był tak wstrząsająco nie na miejscu, tak absurdalnie kunktatorski. Lepiej byłoby dla biskupa Janiaka, żeby po tym, co wszyscy wiemy po emisji filmu braci Sekielskich, jak najszybciej złożył urząd, oddał się do dyspozycji papieża, jak najszybciej przestał kompromitować Kościół, siebie i całą naszą wspólnotę"

- powiedział Hołownia, zastrzegając, że mówi to jako obywatel, katolik.

Dodał, że bardzo często nadal w wśród hierarchów Kościoła nie ma zrozumienia tej kwestii, bo mowa jest o gwałceniu dzieci i trzeba nazywać to w jego ocenie wprost, a nie za pomocą eufemizmów.

"Mówimy o gwałceniu dzieci. To są rzeczy, które nie mieszczą się w głowie. Nie ma takiej sytuacji, w której moglibyśmy zareagować inaczej niż świętym gniewem, żywym ogniem i radykalnymi decyzjami. Jeżeli ktoś, jakiś lider społeczności czy to kościelnej, czy świeckiej tego nie rozumie, to nie nadaje się na lidera tej społeczności"

- ocenił Hołownia.

Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży abp Wojciech Polak wydał oświadczenie, w którym przypomina o swoich obowiązkach i uzasadnia podjęte działania.

Zgodnie z motu proprio papieża Franciszka "Vos estis lux mundi", po otrzymaniu wiarygodnej informacji o działaniach lub zaniechaniach mających na celu zakłócenie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych dotyczących wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez duchownego, każdy ksiądz jest zobowiązany do poinformowania o sprawie władzę kościelną

– przypomniał abp Polak.

Podkreślił, że "jako delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, po zapoznaniu się materiałem zawartym w filmie Zabawa w chowanego, nie mogłem milczeć lub pozostać bezczynny wobec przedstawionych faktów".

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska