Śledztwo w tej sprawie prowadził od 2017 roku Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.
– podał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.
Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Częstochowie. Zarzuty obejmują okres od lutego 2016 do września 2017 roku. Grupa działała na terenie Polski, a także Czech, Bułgarii i Chorwacji.
Wyłudzeń zwrotu podatku VAT jej członkowie dokonywali w ten sposób, że kontrolowane przez domniemanego szefa grupy Dariusza C. (zatrzymany w październiku 2018 roku) podmioty gospodarcze wykazywały obrót towarami najpierw na terenie Polski, a następnie ich eksport za granicę. Pierwszy w łańcuchu transakcji tzw. znikający podatnik po wprowadzeniu towarów na rynek polski nie odprowadzał należnego podatku VAT. Ostatni podmiot biorący udział w fikcyjnych transakcjach na terenie Polski pozorował sprzedaż towaru do innego państwa Unii Europejskiej, dzięki czemu mógł ubiegać się o zwrot podatku. Jednak z uwagi na fakt, że pierwsi nabywcy tych towarów w Polsce nie odprowadzali należnych podatków, eksportującemu nie przysługiwało prawo do zwrotu kosztów.
Przedmiotem transakcji był m.in. półprodukt chemiczny - granulat bralenu oraz folia stretch. Towary te były pozornie sprzedawane do bułgarskiej spółki, która ponownie wprowadzała je do obrotu na terenie Polski, sprzedając do tych samych spółek. Po kilku transakcjach w Polsce ponownie wykazywana była sprzedaż tych towarów do tej samej bułgarskiej spółki. W śledztwie ustalono, że przestępcze transakcje dotyczyły także kawy. Była ona sprzedawana do firm mających swoje siedziby m.in. w Czechach.
– poinformował Dział Prasowy PK.
Grupa dokonała transakcji na kwotę około 56 milionów złotych. W transakcjach udział brały podmioty gospodarcze utworzone specjalnie na potrzeby przestępstwa, a także legalnie działające firmy. Wykorzystywane były także firmy transportowe, których właściciele potwierdzali wykonanie fikcyjnego transportu towarów. Straty Skarbu Państwa oszacowano na kwotę co najmniej 10,6 miliona złotych.
Dotychczas, w ramach tego samego śledztwa, PK w Lublinie oskarżyła 36 osób.
– podała Prokuratura Krajowa.
Zarzucone oskarżonym czyny zagrożone są karą do 25 lat pozbawienia wolności.