Jak podała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Ewa Obarek, mężczyzna podejrzany jest o to, że zawiadomił listownie o podłożeniu ładunku wybuchowego w kilku instytucjach w Szczecinie i Warszawie. Bomby miały się znajdować w szczecińskim Urzędzie Miasta, w budynku Polskiego Radia Szczecin, w budynku TVP 3 Szczecin, a także w dwóch szczecińskich szpitalach, szkole podstawowej oraz w jednym ze sklepów wielkopowierzchniowych w Szczecinie i Warszawie, i w warszawskim wydawnictwie.
Jak podała prokuratura, 23-latek wywołał fałszywe alarmy bombowe w krótkich odstępach czasu - od lutego do marca 2019 r.
W wysłanych listach znieważył też prezydenta Szczecina i groził mu pozbawieniem życia. "Przez swoje podstępne zabiegi w postaci posłużenia się w treści listów danymi osobowymi innej osoby, stworzył pozory, że to ta osoba jest ich autorem, w zamiarze skierowania przeciwko niej postępowania karnego" – podała prok. Obarek.
Mężczyzna przebywa w areszcie, nie był do tej pory karany. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.