Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Grodzki po spotkaniu z Gowinem

- Podczas rozmowy z wicepremierem Jarosławem Gowinem byliśmy zgodni, że w prognozowanej sytuacji wybory nie powinny się odbyć 10 maja. Omówiliśmy różne opcje przełożenia wyborów, wypracowanie rozwiązania wymaga dalszych rozmów liderów politycznych - poinformował marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Autor:

Marszałek Senatu rozmawiał z wicepremierem i liderem Porozumienia Jarosławem Gowinem wczoraj wieczorem. Gowin informował wcześniej o rozpoczęciu konsultacji z liderami opozycji ws. projektu zmian w konstytucji autorstwa Porozumienia. Rozmowa z Grodzkim miała otworzyć te konsultacje.

Dziś Grodzki poinformował, że podczas tej rozmowy byli z Gowinem "zgodni, że w obecnej i prognozowanej sytuacji epidemiologicznej wybory prezydenckie 10 maja nie powinny się odbyć z uwagi na niebezpieczeństwo niepotrzebnego narażenia zdrowia i życia Polaków".

"Omówiliśmy także różne sposoby i opcje przełożenia wyborów - wymaga to dalszych rozmów liderów politycznych celem wypracowania rozwiązania"

- poinformował marszałek Senatu.

PiS złożył w Sejmie projekt ustawy, który zakłada, że najbliższe wybory prezydenckie odbyłyby się wyłącznie w formie głosowania korespondencyjnego. Początkowo PiS w ramach noweli specustawy ws. walki z koronawirusem złożył poprawki do Kodeksu wyborczego, które rozszerzały możliwość głosowania korespondencyjnego m.in. na osoby po 60. roku życia oraz znajdujące się kwarantannie. Później złożono osobny projekt ustawy, zgodnie z którym wszyscy obywatele mieliby możliwość głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, a następnie klub PiS złożył autopoprawkę, zgodnie z którą wybory te miałyby zostać przeprowadzone wyłącznie w formie korespondencyjnej. W poniedziałek Sejm w głosowaniu ma zdecydować o wprowadzeniu tego punktu do porządku obrad.

Lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin poinformował wczoraj , że jego ugrupowanie złoży projekt, który przedłuży kadencję prezydenta o dwa lata.

"To jest projekt przewidujący systemową zmianę polegającą na wprowadzeniu w Polsce jednej, siedmioletniej kadencji z równoczesnym, szczególnym rozstrzygnięciem polegającym na przedłużeniu kadencji pana prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, przy założeniu, że obecny pan prezydent nie będzie już kandydował za dwa lata"

- mówił Gowin.

Jego zdaniem wybory prezydenckie 10 maja nie mogą się odbyć, a bezpiecznym terminem jest przesunięcie ich o dwa lata.

Także wczoraj marszałek Senatu podkreślał, że nie trzeba zmieniać konstytucji, żeby przełożyć wybory prezydenckie, a wystarczy do tego wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Zwracał uwagę, że nie jest napisane, do kiedy muszą się odbyć wybory po zakończeniu tego stanu i jak podkreślił, "to jest pole do negocjacji".

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane