Czyli jednego świadka mniej. Co za przypadek! https://t.co/c1IE2H5QEM
— Roman Giertych (@GiertychRoman) January 22, 2022
- Pan mecenas, czuły na punkcie swojego dobrego imienia, nie ma hamulców, by w zw. ze śmiercią drugiej osoby szerzyć insynuacje na potrzeby polityczne
- odpowiedział Żaryn.
W osobnym wpisie ocenił, że "obrzydliwe jest granie śmiercią człowieka i wikłanie jej w bieżącą kampanię polityczną".
- Śmierć b. Dyrektora z CBA to dla opozycji pretekst do insynuacji i dalszych ataków na rząd. Nie do pomyślenia...
- dodał.
Pan mecenas, czuły na punkcie swojego dobrego imienia, nie ma hamulców, by w zw. ze śmiercią drugiej osoby szerzyć insynuacje na potrzeby polityczne. https://t.co/maW9WFZrS1
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) January 22, 2022
Obrzydliwe jest granie śmiercią człowieka i wikłanie jej w bieżącą kampanię polityczną.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) January 22, 2022
Śmierć b. Dyrektora z CBA to dla opozycji pretekst do insynuacji i dalszych ataków na rząd.
Nie do pomyślenia...
Portal tvn24.pl swoją informację o śmierci byłego dyrektora biura techniki operacyjnej CBA podał w sobotę. Dyrektor zmarł w poniedziałek. "Chodzi o kwestie zdrowotne. Nie mamy pełnych informacji, bo rodzina nie chce się komunikować z aktualnym kierownictwem CBA" – powiedział portalowi jeden z funkcjonariuszy CBA, prosząc o zachowanie anonimowości.
Byly dyrektor CBA od Pegasusa zmarł. W tekście tvn24 stoi jak byk, że rodzina podała jako powód chorobę i nie chce rozmawiać.
— Grzegorz Wszołek (@gw_1990) January 22, 2022
Silni razem: samobójstwo, szwadrony Kaczafiego, ZACZĘŁO SIĘ.
Boże, co za ludzie...
Ohydne jest to upolitycznianie śmierci funkcjonariusza CBA i oferta zagwarantowania bezpieczeństwa tym, którzy będą obwiniać władzę.
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) January 22, 2022
Człowiek umarł, był chory, rodzina w żałobie, a kilku(nastu) idiotów robi show, sugerując, że ktoś człowieka zabił.
Jak podał portal, zmarły mężczyzna jesienią 2017 roku, gdy miał zostać kupiony system Pegasus, kierował biurem techniki operacyjnej CBA.
- Odpowiadał za testy systemu, za jego uruchomienie i następnie przez trzy lata nadzorował to, w jaki sposób był on wykorzystywany w codziennej służbie
- cytuje jednego z rozmówców tvn24.pl. Był na emeryturze z końcem kadencji szefa CBA Ernesta Bejdy.
Wirtualna Polska potwierdziła w źródłach rządowych, że były funkcjonariusz CBA chorował na COVID-19.