Sąd Apelacyjny złagodził tym samym wyrok sądu niższej instancji.
W lutym Sąd Okręgowy w Słupsku skazał Macieja D. na karę dożywotniego więzienia za umyślne spowodowanie pożaru kamienicy w Lęborku (Pomorskie) w nocy z 30 września na 1 października 2018 r., a w efekcie zabójstwo dwojga rodzeństwa swojej byłej dziewczyny oraz usiłowanie zabójstwa kolejnych czterech osób. Sąd orzekł 200 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Wioletty Wenig (pokrzywdzona zgodziła się na podanie danych osobowych -red.), matki 16-letniej Agaty i 13-letniego Jana, którzy zmarli w wyniku ciężkich poparzeń. Jej kilkuletni, poważnie poparzony syn, ma otrzymać 80 tys. zł. Na rzecz kolejnych sześciu osób pokrzywdzonych Maciej D. ma zapłacić po 7, 4 i 2 tys. zł. 16-latka zmarła w szpitalu kilka dni po pożarze, a 13-latek 2 grudnia 2018 r. w Wielkopolskim Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim.
Apelację złożył obrońca oskarżonego wnioskując o uniewinnienie lub uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Według śledczych, oskarżony był chorobliwie zazdrosny o swoją partnerkę Darię Dynkiewicz (pokrzywdzona zezwoliła na podanie danych osobowych -red.). Gdy odeszła od niego z ich dzieckiem i przeprowadziła się do matki, do kamienicy przy ul. Pileckiego w Lęborku, Maciej D. wysyłał jej smsy z pogróżkami. Podczas śledztwa mężczyzna początkowo przyznał, że to on podłożył ogień pod drewnianymi schodami, gdzie była sterta śmieci. Potem jednak wyparł się sprawstwa tego czynu.
Maciej D. z gminy Nowa Wieś został oskarżony o zabójstwo dwóch osób i usiłowanie zabójstwa kolejnych czterech (wszystkie, w tym jego była partnerka i córka przebywały w jednym mieszkaniu) w związku z podpalaniem wielorodzinnego budynku w Lęborku. W efekcie doprowadził do śmierci dwojga z rodzeństwa swojej byłej dziewczyny oraz ciężkich obrażeń u jej 4-letniego wówczas brata. Kolejnych siedem osób odniosło lekkie obrażenia, w tym była partnerka 20-latka. Pozostali mieszkańcy budynku zostali narażeni na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. W chwili pożaru w kamienicy przebywało 25 osób.
Wyrok jest prawomocny.