W środę gdańszczanie wyeliminowali na własnym stadionie w 1/8 finału Pucharu Polski KGHM Zagłębie Lubin, natomiast płocczanie mieli cały tydzień na przygotowanie się do sobotniej konfrontacji. Dodatkowa porcja minut spędzonych na boisku nie przeszkodziła lechistom w ponownym pokonaniu Wisły – 4 sierpnia piłkarze trenera Piotra Stokowca triumfowali na wyjeździe 2:1.
To spotkanie rozpoczęło się jednak niefortunnie dla przyjezdnych, bowiem trener Radosław Sobolewski bardzo szybko, już w 11. minucie, musiał dokonać pierwszej zmiany - kontuzjowanego Piotra Tomasika zastąpił Michał Marcjanik.
Cóż, po prostu: najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii ligi w akcji! ?#LGDWPŁ 2:0 pic.twitter.com/UJVPeWYQ7V
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) December 7, 2019
W pierwszej połowie życie bramkarzowi Wisły starał się głównie uprzykrzać Flavio Paixao. Portugalczyk groźnie uderzył w 1. i 24. minucie, ale bez powodzenia. Dopiął swego za trzecim razem. Ofensywny pomocnik gospodarzy pokonał Thomasa Daehnego nie z dystansu, ale z najbliższej odległości, dobijając w 34. minucie strzał Karola Fili. Do przerwy biało-zieloni powinni wygrywać 2:0, ale w 43. minucie znakomitej okazji nie wykorzystał Artur Sobiech.
W 57. minucie Lechia podwyższyła prowadzenie. Po świetnym prostopadłym zagraniu Sobiecha w sytuacji sam na sam z Daehne znalazł się Rafał Wolski, który został sfaulowany przez golkipera rywali. A rzut karny wykorzystał Paixao. Gdańszczanie starali się pójść za ciosem. W 69. minucie Wolski trafił zza pola karnego w poprzeczkę, a za chwilę główkę Sobiecha obronił niemiecki golkiper "Nafciarzy".
Zawodnicy z Płocka nie zaprezentowali w tym meczu zbyt wielu ofensywnych walorów. Dopiero kiedy przegrywali 0:2 bramkarza miejscowych Zlatana Alomerovica starali się zaskoczyć Maciej Ambrosiewicz i Alan Uryga, ale bez powodzenia.
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 2:0
Bramki: 1:0 Flavio Paixao (34), 2:0 Flavio Paixao (57-karny)
Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa). Widzów 7 021.