Na naszych stronach kilkukrotnie opisywaliśmy już postać holenderskiego dziennikarza, Ekke Overbeeka, który w ostatnim czasie w swojej książce "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział" uderza w osobę papieża-Polaka. Overbeek był także ekspertem w reportażu TVN "Franciszkańska 3". W przeszłości jednak wypromował on rzekomą ofiarę nadużyć seksualnych w Kościele, która z czasem okazała się oszustem - Marka Lisińskiego.
Ekke Overbeek od lat "specjalizuje się" w tematach dotyczących Polski. W swoich wcześniejszych tekstach Holender, znany z uwielbienia dla Donalda Tuska, pisał m.in. o "rusofobicznej Polsce", "rusofobie Jarosławie Kaczyńskim" i o ustawianiu Rosji przez PiS "w roli czarnego luda". Za rządów PO-PSL twierdził też, że Rosja i Polska potrzebują siebie nawzajem, chwalił również administrację Tuska za "pragmatyczną" politykę energetyczną wobec Rosji.
Kontakt z osobą Ekke Overbeeka miał także wiceszef Instytutu Pamięci Narodowej, Mateusz Szpytma. Było to w 2016 r., w przededniu otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów, podczas wizyty prasowej korespondentów zagranicznych
- Wśród nich jest bardzo zainteresowany wizytą Ekke Overbeek, rejestrujący wszystko kamerą, reprezentujący holenderski dziennik TROUW. Wypowiada się nawet do materiału, który przygotowała strona zapraszająca i chwali w nim pomysł powstania miejsca poświęconego Ulmom, wyrażając również wielkie zainteresowanie „jak ono będzie odebrane” - pisze na Facebooku Szpytma.
Dodał jednak, że Overbeek poprosił go "na bok o wypowiedź tylko do jego kamery"
"Wyciąga notes z pytaniami i przechodzi do ich zadawania. Wśród pytań pojawiają się niemal wyłącznie te dotyczące szmalcownictwa, donosicielstwa i mordowania Żydów na dużą skalę przez Polaków. Poddaje w wątpliwość sens powstania Muzeum, przynajmniej w takim kształcie. Trwa to co najmniej 20 minut. Nigdy w życiu - ani wcześniej, ani później nie otrzymałem od jednego człowieka tak wielu i tak tendencyjnych pytań dotyczących jednej sprawy. Były one zresztą skonstruowane bardzo sprytnie, aby wyprowadzić mnie z równowagi. Ekke Overbeek nie był ich autorem. On je tylko odczytał jako swoje. Nie okazałem zdenerwowania, nie przerwałem wywiadu, nie odpowiedziałem na żadne pytanie w sposób emocjonalny. Prowokacja się nie udała, a Overbeek otrzymując odpowiedzi, nie potrafił pogłębiać tematu. Nie odnotowałem, aby materiał ten kiedykolwiek został przez niego wyemitowany"
– relacjonuje tamto spotkanie wiceszef IPN.
Mateusz Szpytma wskazał, że teraz Overbeek mówi "o trosce wobec Kościoła katolickiego w Polsce" i o tym, by "prawda zatriumfowała".
"Jaka jest prawdziwa twarz Ekke Overbeeka w tej sprawie…"