Na ochronę zdrowia może zabraknąć w ciągu trzech lat niemal 160 mld zł - informuje we wtorek "Rzeczpospolita".
Gazeta ocenia, że to ogromna kwota, jako, że - dla porównania - budżet na obronność wynosi w 2024 r. ok. 159 mld zł. „Rzeczpospolita” dotarła do przygotowanego przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego–PZH, Instytut Finansów Publicznych i Federację Przedsiębiorców Polskich raportu „Luka finansowa systemu ochrony zdrowia w Polsce – perspektywa 2025–2027”. Autorzy przyjrzeli się perspektywom finansowania ochrony zdrowia w kolejnych latach.
- To jest konsekwencja dwóch zjawisk - zaczynają się problemy finansowe u obecnie rządzących i będą szukali kozłów ofiarnych. Zostawiliśmy im system budżetowy w bardzo dobrym stanie. Trzeba szukać usprawnień w strukturze finansowania służby zdrowia i my to przez lata robiliśmy. Życzę moim następcom, żeby udało im się dalej reformować służbę zdrowia tak, aby Polacy mieli jak najlepsze usługi
– wskazał były premier, Mateusz Morawiecki, podczas dzisiejszej debaty dot. służby zdrowia.
Były szef rządu wskazywał także na wzrost środków na ochronę zdrowia podczas ostatnich ośmiu lat.
- Nigdy nie było przeznaczonych tyle pieniędzy na onkologię, ile teraz. Finansowanie różnych procedur i sprzętów jest na poziomie europejskim i światowym i pacjenci potwierdzali ogromny skok w tej dziedzinie. Każdy bardzo skomplikowany system wymaga nie tylko dogłębnego przemyślenia, ale także próby wypracowania konsensusu pomiędzy różnymi interesariuszami - mówił Morawiecki.
▶️ Na przestrzeni 8 lat budżet Ministra Zdrowia na inwestycje infrastrukturalne wzrósł ponad trzykrotnie 📈 pic.twitter.com/HfdCFCDhfr
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 25, 2024
💬 Wiceprezes PiS @MorawieckiM podczas debaty dot. systemu zdrowia: Kolejny cel to podniesienie efektywności służby zdrowia, podniesienie standardu medycznego tak, żeby procedury w Polsce były na najwyższym poziomie. Najlepszą liczbą, która świadczy o poziomie finansowania to to,… pic.twitter.com/L7kQB8wbue
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 25, 2024
Według "Rz" wnioski z raportu są alarmujące.
"Autorzy raportu zwracają uwagę, że w 2023 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wykorzystał prawie wszystkie rezerwy, które kumulowały się w trakcie pandemii w latach 2020–2022. Doprowadziła do tego m.in. zmiana w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z listopada 2022 r. Przeniosła ona ciężar finansowania wielu zadań z budżetu do NFZ. Dochodzą do tego koszty znowelizowanej w 2022 r. ustawy o sposobie ustalania minimalnego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. W efekcie od 2024 r. wydatki NFZ przekraczają znacznie poziom przychodów ze składek i muszą być finansowane dodatkowo dotacją podmiotową z budżetu. Jej kwota w kolejnych latach ma znacząco rosnąć" - pisze "Rzeczpospolita".
"W skrajnym scenariuszu ponad jedna trzecia wydatków NFZ będzie finansowana z dotacji. To oznacza tzw. wydolność składkową na poziomie niższym niż 67 proc., podczas gdy obecnie wydolność systemu emerytalnego w ZUS to ponad 85 proc. Wedle wyliczeń autorów raportu luka w NFZ w stosunku do prognozowanych przychodów ze składki na ubezpieczenie zdrowotne, w scenariuszu zakładającym ograniczenie sprawności funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, wyniesie nie mniej niż 92,5 mld zł łącznie w latach 2025–2027" - wskazano w "Rz".
Gazeta zauważa, że planowane uchwalenie nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia oraz przywrócenie starych zasad naliczania składki zdrowotnej w obecnym brzmieniu powiększyłyby tę lukę o 29,4 mld zł, do poziomu 121,9 mld zł. "Luka w scenariuszu zakładającym utrzymanie sprawności funkcjonowania systemu ochrony zdrowia na obecnym poziomie to aż 129,5 mld zł. Gdy dodamy uchwalenie nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i zmianę sposobu naliczania składki zdrowotnej, niedobór wyniesie 158,9 mld zł" - alarmuje.