Podczas konferencji prasowej Witek skomentowała słowa polityków opozycji, którzy stwierdzili, że procedowanie w Sejmie kontrowersyjnych projektów obywatelskich dot. m.in. zaostrzenia prawa do przerywania ciąży oraz noweli prawa łowieckiego przewidującej dopuszczenie dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia do udziału w polowaniach, o ile ich rodzice lub opiekunowie prawni wyrażą zgodę, to "próba przykrycia tego, co jest teraz najważniejsze" i że "można było zająć się tymi projektami wcześniej".
- To jest kłamstwo ze strony opozycji, dlatego że te projekty były rozpisane na poszczególne posiedzenia Sejmu i państwo na Prezydium Sejmu i na Konwencie Seniorów zawsze byli przeze mnie uprzedzani o tym. Dyskutowaliśmy, że mamy tak napięty harmonogram, bo były te ważniejsze sprawy związane z tym, że trzeba było pomóc przedsiębiorcom i pracownikom, że odsuwaliśmy te projekty obywatelskie, ale nie w czas nieokreślony, bo wszyscy wiedzieli, że musimy się tym zająć do końca kwietnia
- powiedziała.
Marszałek Sejmu zwróciła uwagę, że "w art. 13 ustawa o procedowaniu projektów obywatelskich wyraźnie mówi o tym, że najpóźniej one muszą być procedowane sześć miesięcy od pierwszego dnia zwołania posiedzenia Sejmu. Patrząc na harmonogram obrad Sejmu, jest to ostatni moment, kiedy możemy to zrobić" - podkreśliła.
Jej zdaniem "to nie jest nic innego poza wypełnieniem zapisów ustawy o procedowaniu projektów obywatelskich". - To jest ostatni termin. Oczywiście, mogłam zwołać dodatkowe posiedzenie i zająć się tymi pięcioma ustawami, ale to by niczego nie zmieniło. Termin się kończy wraz z końcem kwietnia albo na początku maja i musiałabym złamać ustawę, a tego nie będę robić - powiedziała Witek.