W jednej z części debaty kandydatów na prezydenta Rzeszowa na antenie TVN24, padło pytanie, dlaczego -w ocenie ubiegających się o urząd- przesunięto termin wyborów prezydenckich w Rzeszowie.
- Jeszcze półtora tygodnia temu w podkarpackich szpitalach blisko półtora tysiąca osób było hospitalizowanych z powodu Covid-19. Sytuacja poprawia się, ale to efekt zdyscyplinowania naszego społeczeństwa w przeciwieństwie do elit politycznych, które niekiedy nie rozumieją zagrożenia, wręcz je lekceważą. Mądra polityka luzująca obostrzenia da możliwość przeprowadzenia wyborów w sposób bezpieczny. Daje także możliwość kandydatom doprowadzenia swojej kampanii
- mówiła wojewoda podkarpacka Ewa Leniart.
Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości przypomniała ubiegły rok, „kiedy nie można było w Polsce zorganizować - przy dużo mniejszym poziomie zachorowań - wyborów na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej”.
- Trzeba być konsekwentnym i nie interpretować faktów adekwatnie do swoich potrzeb tylko zastosować mechanizm obiektywnej oceny sytuacji. Sprawa jest oczywista. Chcemy, by mieszkańcy Rzeszowa bezpiecznie mogli pójść do urn wyborczych - powiedziała.
Marcin Warchoł przekonywał, że „wybory powinny się odbyć jak najszybciej, ponieważ to święto demokracji”. - Cieszę się, że te wybory odbędą się za półtora miesiąca, bo będę miał więcej czasu, by przekonać więcej wyborców do mojego programu - mówił Warchoł.
Kandydat Konfederacji Grzegorz Braun wypalił, że wybory przesunięto, by „kandydaci Zjednoczonej Prawicy mogli nadgonić swoje marne wyniki, niepokojące dla Nowogrodzkiej w Warszawie”.
- Decyzja o przesunięciu wyborów jest wielkim skandalem - stwierdził kandydat Koalicji Obywatelskiej Konrad Fijołek. - Po raz kolejny rząd zlekceważył rzeszowian. Chodziło tylko o to, by przekombinować, dać swoim szansę - przekonywał.
Przedterminowe wybory w Rzeszowie muszą odbyć się w związku z tym, że rządzący miastem od 2002 r. Tadeusz Ferenc złożył rezygnację 10 lutego br. po tym, gdy przeszedł COVID-19.
Wybory pierwotnie miały się odbyć 9 maja br., ale decyzją premiera zostały przesunięte na 13 czerwca br., ze względu na sytuację epidemiczną w kraju.
Oprócz Leniart, popieranej m.in. przez PiS i rzeszowski region NSZZ "Solidarność" na prezydenta Rzeszowa kandydują: proponowany przez Ferenca wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł; b. współpracownik Ferenca, wiceprzewodniczący rady miasta i szef klubu Rozwój Rzeszowa Konrad Fijołek, popierany m.in. przez PO, Lewicę, PSL i Ruch Polska 2050; kandydatem jest także poseł Konfederacji Grzegorz Braun.