Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że dziś na godz. 17.00 planowane jest spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, a w spotkaniu mają wziąć też udział przedstawiciele rady medycznej ds. epidemiologicznych. Głównym tematem spotkania ma być sytuacja epidemiczna związana ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem i działania rządu w celu ich ograniczenia. Müller nie wykluczył, że pojawi się też temat protestów po wyroku TK ws. przepisów aborcyjnych.
Opozycja, jak zdążyła już wszystkich przyzwyczaić, także i tym razem nie podeszła zbyt entuzjastycznie do zaproszenia do rozmów.
Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej przyznał, że takie zaproszenie otrzymał, ale nikt z Lewicy na to spotkanie się nie wybiera. Przekazał ponadto, że liderzy ugrupowania: Robert Biedroń z Wiosny, Adrian Zandberg z Lewicy Razem i on wystosowali do premiera list, w którym twierdzą, że warunkiem jakichkolwiek rozmów z władzą jest m.in. "wycofanie skrajnie prawicowych bojówek z ulic, publiczna deklaracja na temat wstrzymania represji wobec protestujących kobiet i represji wobec uczelni dot. odbierania im środków na badania i inwestycje".
Czarzasty pochwalił się także treścią listu, jaki wysłał do szefa rządu:
Dlatego nie pójdę do Pana Premiera M.Morawieckiego🤷 pic.twitter.com/EfEdU5rACk
— WłodzimierzCzarzasty 📚📖 #Lewica (@wlodekczarzasty) November 2, 2020
Jak się okazało, w liście nie obyło się bez wpadki. Czarzasty przywołał tam "Bohdana Święczkowskiego", choć Prokurator Krajowy nosi inne imię.
Kto to jest Bohdan Święczkowski? pic.twitter.com/x9lZUCtNE7
— Antoni Osiejuk (@aosiejuk) November 2, 2020
Jednemu z liderów Lewicy przypomniano także słowa jednej z posłanek jego ugrupowania o "dziadersach".
Panie @wlodekczarzasty jest Pan Dziadersem? pic.twitter.com/8LS61aA12O
— Marcin Gwóźdź (@MarcinPGwozdz) November 2, 2020
Trybunał Konstytucyjny orzekł 22 października, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej zezwalający na dopuszczalność przerwania ciąży w przypadku przesłanki embriopatologicznej jest niezgodny z konstytucją. Wyrok ten wywołał w Polsce falę wulgarnych protestów. Na ulicę wyszli także przedstawiciele opozycji, w tym posłowie Lewicy.
Rozwiązaniem mającym wyjść naprzeciw części protestujących przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego jest propozycja prezydenta. Andrzej Duda skierował w piątek do Sejmu swój projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Jak oświadczył Duda, propozycja, uwzględniając wskazania TK, przewiduje wprowadzenie nowej przesłanki przywracającej możliwość przerwania ciąży, ale jedynie w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych.