Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Czarzasty odrzucił zaproszenie premiera. Napisał list! Nie obyło się bez wpadki...

Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że nie pójdzie na spotkanie u premiera, gdyż "nie chce wysłuchiwać obietnic, które nie zostaną zrealizowane". - Nie będę paprotką, która będzie służyła do rozmycia odpowiedzialności - oświadczył wicemarszałek Sejmu. Do premiera napisał także list - w tym przypadku nie obyło się bez wpadki.

Autor:

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że dziś na godz. 17.00 planowane jest spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, a w spotkaniu mają wziąć też udział przedstawiciele rady medycznej ds. epidemiologicznych. Głównym tematem spotkania ma być sytuacja epidemiczna związana ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem i działania rządu w celu ich ograniczenia. Müller nie wykluczył, że pojawi się też temat protestów po wyroku TK ws. przepisów aborcyjnych.

Opozycja, jak zdążyła już wszystkich przyzwyczaić, także i tym razem nie podeszła zbyt entuzjastycznie do zaproszenia do rozmów.

Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej przyznał, że takie zaproszenie otrzymał, ale nikt z Lewicy na to spotkanie się nie wybiera. Przekazał ponadto, że liderzy ugrupowania: Robert Biedroń z Wiosny, Adrian Zandberg z Lewicy Razem i on wystosowali do premiera list, w którym twierdzą, że warunkiem jakichkolwiek rozmów z władzą jest m.in. "wycofanie skrajnie prawicowych bojówek z ulic, publiczna deklaracja na temat wstrzymania represji wobec protestujących kobiet i represji wobec uczelni dot. odbierania im środków na badania i inwestycje".

Czarzasty pochwalił się także treścią listu, jaki wysłał do szefa rządu:

Jak się okazało, w liście nie obyło się bez wpadki. Czarzasty przywołał tam "Bohdana Święczkowskiego", choć Prokurator Krajowy nosi inne imię. 

Jednemu z liderów Lewicy przypomniano także słowa jednej z posłanek jego ugrupowania o "dziadersach".

Trybunał Konstytucyjny orzekł 22 października, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej zezwalający na dopuszczalność przerwania ciąży w przypadku przesłanki embriopatologicznej jest niezgodny z konstytucją. Wyrok ten wywołał w Polsce falę wulgarnych protestów. Na ulicę wyszli także przedstawiciele opozycji, w tym posłowie Lewicy.

Rozwiązaniem mającym wyjść naprzeciw części protestujących przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego jest propozycja prezydenta. Andrzej Duda skierował w piątek do Sejmu swój projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Jak oświadczył Duda, propozycja, uwzględniając wskazania TK, przewiduje wprowadzenie nowej przesłanki przywracającej możliwość przerwania ciąży, ale jedynie w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane