Prezydent Karol Nawrocki od początku swojego urzędowania zapowiadał, że będzie prowadził prace nad ujawnieniem aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Dokument został poddany wymaganej wyrokami sądowymi i orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego anonimizacji. Kancelaria Prezydenta ogłosiła pod koniec kwietnia br., że prace zmierzające do odtajnienia dokumentu weszły w ostateczną fazę - opinie marszałków Sejmu i Senatu.
Rzecznik prezydenta podkreślił przy tym, że opinie, mimo iż są konstytucyjnym wymogiem, nie są wiążące dla głowy państwa przy podjęciu ostatecznej decyzji o upublicznieniu aneksu.
Dopytywany o odpowiedź na pisma z kancelarii marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odparł, że odesłał je do nadawcy bez otwierania koperty. - To jajko z niespodzianką, bo żeśmy w ogóle tego nie otworzyli, aneksu, zostało przysłane do Sejmu i zostało odesłane - podkreślił.
Pani marszałkini Kidawa-Błońska, Małgorzata, jak wiecie państwo, tydzień temu odesłała prezydentowi tę przesyłkę nie otwierając. (...) Marszałek Sejmu polecił zwrócić nadawcy wspomnianą na wstępie przesyłkę z dnia 23 kwietnia 2026 roku
- powiedział Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej.
Dodał, że w piśmie skierowanym przez szefa KPRP Zbigniew Bogucki powoływał się na Konstytucję RP, stąd Marek Siwiec odesłał mu wraz nieotwartą kopertą także egzemplarz ustawy zasadniczej.
Pan Siwiec pozwolił sobie jeszcze na taki miły prezent. (...) Wszystko to stało się 25 maja. Na tym etapie i ostatecznie na każdym etapie uważam ten temat za definitywnie zamknięty
- skomentował Czarzasty.