Lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Włodzimierz Kosiniak-Kamysz poinformował na antenie TVN 24, że będzie zapraszać do Koalicji Polskiej nowe środowiska. - Już jutro nowe środowisko dołączy do Koalicji Polskiej - zapowiedział. - Będą to środowiska społeczne, środowiska reprezentujące ludzi bardzo ciężkiej pracy, przedsiębiorców. Na pewno to jest też w czasie pandemii wzmocnienie Koalicji Polskiej - wyjaśnił.
Zapytaliśmy posła tej partii, Krzysztofa Paszyka o to, jakiego rodzaju środowiska należy się jutro spodziewać w Koalicji Polskiej. Polityk nie chciał jednak zdradzić żadnych konkretów.
- Formuła Koalicja Polskiej jest bardzo uniwersalna i ona będzie się w najbliższym czasie powiększać o środowiska gospodarcze, polityczne i społeczne. Taki komentarz jest na dzisiaj najbardziej właściwy. Chwila cierpliwości i wszystko będzie jasne
- stwierdził.
Kilka dni temu PSL podjął decyzje o wykluczeniu Kukiz'15 z Koalicji Polskiej. Krzysztof Paszyk powiedział nam, że zapowiedź dołączenia nowych środowisk do koalicji nie jest próbą załatania dziury po partii Kukiza, czy też zmiany koncepcji.
- My nie zmieniamy formuły. Cały czas kierunek jest jeden i ten sam - tworzenie bardzo szerokiej płaszczyzny łączącej centrowe środowiska, które zrzeszają ludzi zajmujących się polityką, gospodarką i kwestiami społecznymi. My kontynuujemy to przedsięwzięcie, które rozpoczęliśmy jeszcze długo przed dołączeniem do nas kolegów z Kukiz'15 - wyjaśnił.
W takie tłumaczenie nie wierzy jednak dr Bartosz Rydliński, politolog Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który uważa, że ten ruch jest próbą załatania pewnej pustki po odejściu Pawła Kukiza z Koalicji Polskiej.
- Bez dodatkowych bytów, jaki jest sens nazywać PSL Koalicją Polską? W związku z tym Kosiniak-Kamysz stara się pokazać koalicyjny charakter swojego ugrupowania
- powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.