Jak poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak, z blisko 100 odchowanych w tym roku cietrzewi, cztery rodzinne stada pojechały do Borów Dolnośląskich do nadleśnictwa Ruszów, a dwa stada do Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej (nadleśnictwo Jedwabno).
Młode cietrzewie pojechały wraz z matkami, które będą ich jeszcze doglądać przez jakiś czas, po czym wrócą do ośrodka Nadleśnictwa Spychowo. W nowym miejscu cietrzewie muszą przejść okres adaptacji w specjalnych wolierach, po czym po upływie ok. 3 tygodni zostaną wypuszczone do środowiska naturalnego.
Woliery są tak skonstruowane, aby młode miały stały kontakt z matką, ale jednocześnie się usamodzielniały. Wnętrze wypełnione jest naturalną roślinnością, stanowiącą jednocześnie element ich diety złożonej m.in. z wrzosów, borówek, młodych sosen i świerków. Tuż przed wypuszczeniem cietrzewie zostaną zaobrączkowane oraz zaopatrzone w nadajniki GPS, aby śledzić ich dalsze losy- wyjaśnił rzecznik.
W nadleśnictwie Spychowo w 2018 r. powstał ośrodek, który ma na celu hodowlę cietrzewi, następnie przesiedlanych do środowiska naturalnego.
Ośrodek powstał w ramach projektu "Czynna ochrona cietrzewia na gruntach w zarządzie Lasów Państwowych w Polsce" i jest to kolejny projekt z zakresu czynnej ochrony przyrody, finansowany z Funduszu Leśnego.
Budynek, w którym hodowane są cietrzewie, jest wykonany wyłącznie z ekologicznych materiałów. Drewno użyte do jego budowli pochodzi z mazurskich lasów i zostało zabezpieczone jedynie przez opalanie.
"W ośrodku i na zewnątrz znajdują się woliery, w których prowadzimy hodowlę cietrzewi. Przygotowujemy w nich młode osobniki do życia na wolności. Natomiast w wybranych ostojach wybudowane zostaną woliery adaptacyjne. To w nich ptaki będą przystosowywać się do warunków, w których przyjdzie im żyć po wypuszczeniu na wolność"
- wyjaśnił Pietrzak.
Przesiedlane ptaki mają włączyć się w życie lokalnych populacji i przyczynić się do zwiększenia ich liczebności - dodał.