Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w piątek oświadczył, że grupa posłów związana z Mateuszem Morawieckim nie będzie już funkcjonować w ramach PiS. Dodał, że w przyszły wtorek Komitet Polityczny partii „przyjmie ten fakt do wiadomości”.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
W wywiadzie z prezesem PiS w TV Republika Danuta Holecka przypomniała, że w jednej z poprzednich rozmów Kaczyński przyznał, że w PiS funkcjonują "dwa płuca". Zapytała, co się zmieniło, że od 24 lipca jest już jedno "płuco".
Jarosław Kaczyńskiego odpowiedział, że "są w dalszym ciągu dwa płuca", ale innego rodzaju. - Przekona się o tym pani może nawet w niedługim czasie - powiedział.
- Natomiast jedno płuco działające na zewnątrz organizmu to może być tylko płuco sztuczne
– ocenił lider PiS.
Dzisiaj o wspomniane "drugie płuco, które w dalszym ciągu jest", zapytany został w TV Republika Mateusz Morawiecki. Kto miałby tworzyć to "drugie płuco"?
- Nie wiem, proszę pytać pana prezesa. Życzę powodzenia w odbudowie drugiego płuca, skoro sobie zdrowe płuco amputowano
- odparł Morawiecki.
W rozmowie przyznał, że wolałby nie mówić o ostatnie godziny dotyczące sytuacji w PiS.
- Są świadkowie tego, że wyciągałem rękę do końca, że chciałem dogadać się, ale - jak to się mówi - poszły konie po betonie i jesteśmy w innej rzeczywistości - ocenił były premier.
Stwierdził, że poprzednich miesiącach "była wielka szansa na to i ja na to liczyłem, że będziemy coraz bardziej w równy sposób oddychać dwoma płucami".
- Jeśli prawica ma rządzić, musi być tożsamościowa, ale zarazem ambitna. To zaproponowaliśmy, to zostało przyjęte w kwietniu na konferencji prasowej mojej i prezesa Kaczyńskiego. Tutaj szło dobrze, ja występowałem z kandydatem na premiera na wspólnych wystąpieniach. Wszystko szło dobrze, ale komuś bardzo zależało, by te kije w mrowisko powkładać i ta intryga naszym adwersarzom wewnętrznym się powiodła
- dodał.