Premier Morawiecki poprosił Sejm o wotum zaufania dla rządu. Jak uzasadniał, w sytuacji epidemii i kryzysu gospodarczego Polacy potrzebują jedności, a rząd dobrze wypełnił zadania, zarówno jeśli chodzi o opanowanie koronawirusa jak i pomoc dla firm. Po wystąpieniu Morawieckiego prezydent Andrzej Duda oświadczył, że to on zaproponował premierowi, aby wystąpił o wotum zaufania dla Rady Ministrów.
"To co się dzieje w Sejmie, to teatr polityczny. Wszyscy doskonale wiemy, że do niczego nie jest potrzebne głosowanie nad wotum zaufania dla rządu" - mówił na konferencji prasowej w Białymstoku poseł Konfederacji i kandydat na prezydenta Krzysztof Bosak.
W jego ocenie, to wyłącznie "gest", który ma pokazać - jak podkreślił - "rzekomą inicjatywę polityczną prezydenta Andrzeja Dudy, w sytuacji, kiedy wychodzi, że tej inicjatywy jest w zasadzie pozbawiony, a kiedy ją wykaże, to tak naprawdę jest to inicjatywa nieskuteczna". Jako przykład podał powrót Jacka Kurskiego do zarządu TVP.
Na Rynku Kościuszki w Białymstoku zaprezentowano komitet poparcia kandydata Konfederacji, na którego czele stanął prof. Ryszard Rutkowski z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Bosak mówił, że Podlaskie to "region fantastycznych ludzi, ogromnych możliwości".
Bosak pytany był na konferencji także o przypadające w czwartek Święto Wolności, upamiętniające pierwsze częściowo wolne wybory w Polsce z 4 czerwca 1989 roku. Mówił, że 4 czerwca to też data powołania tzw. Błękitnej Armii z inicjatywy Romana Dmowskiego (została powołana w 1917 roku) i w jego ocenie, to znacznie istotniejsza data w historii Polski.