Wojnę na Ukrainie medialnie dominuje dziś ostrzał rakietowy Międzynarodowego Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim, w którym zginęło dziewięć osób, a 57 zostało rannych. Piekło ukraińskich cywili trwa, tak jak i bohaterska walka ukraińskiej armii.
O trwającej blisko trzy tygodnie wojnie mówił dziś w programie Michała Rachonia Swiatoslaw Jurasz, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy (Sługa Narodu).
- Walczymy z całej mocy, odpychamy Rosję. Na przykład Mariupol jest dziś niszczony na każdy ze znanych człowiekowi sposobów. Ostrzeliwane, najeżdżane artyleryjsko… Ale obywatele walczą, niezależnie od tego, jakie siły są rzucane naprzeciw nim. Będziemy walczyć, niezależnie co nas spotka. Dziś w każdej chwili możemy się spodziewać najazdu ze strony Białorusi. Mimo wszystko, walczymy o przetrwanie - mówił najmłodszy w ukraińskim parlamencie polityk.
🇺🇦@SviatoslavUA: Rosja próbuje rozbić UE#wieszwięcej #Woronicza17 pic.twitter.com/G1LTqrHxkj
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) March 13, 2022
Przypomniał, że Ukraina „walczy z drugą armią na świecie”. - Jesteśmy w rozpaczliwym położeniu. Nie rozumiem, dlaczego Zachód trzeba jeszcze przekonywać, jeszcze wysyłać jakieś filmy, żeby zatrzymać tę humanitarną grozę, do jakiej dochodzi każdego dnia - mówił.
Dziękując za konsekwentne wsparcie ze strony Polski wskazał, że „to kwestia przetrwania Ukrainy, ale też prawa międzynarodowego w całości”.
Jurasz pytany, jak istotne jest dla Ukraińców, by Rosja została odcięta od eksportu surowców do Europy, a tym samym ogromnych pieniędzy, wskazał:
„to fundamentalne. Polska wykonuje tu rewelacyjną pracę tłumacząc Europie, dlaczego to konieczne. Właśnie ze względu na całą tę grozę, codzienne mordowanie cywilów. Niemcy oczywiście udają, że rosyjska polityka nie istnieje, że Rosja nie niszczy idei przyszłości Europy. Mówimy przecież o Putinie, który chce rozbicia projektu europejskiego”.
Pytany dalej, dlaczego ta kwestia pozostaje nierozwiązana, przekonuje, że „Europa próbuje udawać, że da się to rozwiązać inaczej. Wraca się do tych interesów prowadzonych latami. Niektórzy starają się przejść nad tym do porządku dziennego. Nie może być na to zgody po tym, co zrobiła Rosja”.
- Po tym nie ma powrotu Putina do wspólnoty. Europa musi co do tego być jednoznaczna na arenie międzynarodowej. Jeśli nie, Rosja wyrządzi jeszcze wiele zła na świecie
- wskazał polityk Sługi Narodu.