Żaryn w czwartek na Twitterze napisał, że w ramach działań rosyjskiej propagandy przeciwko Polsce widać próbę zastraszania polskiego społeczeństwa.
- Kreml stara się paraliżować strachem Polaków, a także wymusić zatrzymanie pomocy kierowanej na Ukrainę
- ocenił rzecznik. Uważa, że rosyjskie działania wspierają niektóre wypowiedzi zachodnich publicystów, "realizujących te same linie narracji".
Jako przykład wskazał oceny sformułowane przez ekspertkę do spraw rosyjskich, m.in. publicystkę amerykańskiego "New Yorkera" Mashę Gessen. Wyjaśnił, że zawarte są w jej najnowszej wypowiedzi w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Der Spiegel.
Żaryn wskazał, że w tym wywiadzie Gessen stwierdziła, że "polskie lotniska są zagrożone atakami z Rosji, bowiem propaganda Kremla wskazuje je jako miejsce transportu pomocy na Ukrainę".
"Opinia Gessen jednocześnie prezentuje podpowiedź, jak rosyjski atak na Polskę może być tłumaczony, by rozmyć odpowiedzialność Kremla za atak na państwo NATO-wskie" - zaznaczył rzecznik.
Według niego te słowa Gessen wpisują się w skierowaną przeciwko Polsce rosyjską propagandę, która ma prowadzić do zastraszenia naszego kraju.
"W swoim komentarzu Gessen oswaja również opinię publiczną z tematem agresji rosyjskiej na terytorium NATO. Swoją wypowiedzią publicystka wysyła przekaz podprogowy, że punktowy atak rosyjski nie będzie oznaczał agresji na NATO"
- napisał na Twitterze Żaryn.
"Tego typu wypowiedzi osób opiniotwórczych na Zachodzie to korzyść dla Rosji, która prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i wojnę psychologiczną przeciwko Zachodowi" - zaznaczył rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
Rosyjska agresja na Ukrainę trwa od 24 lutego - 37 dobę.
As part of the Russian #propaganda efforts against Poland an attempt to intimidate our society can be identified.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) March 31, 2022
The Kremlin is trying to petrify the Poles and force us to give up helping Ukraine.
1/6