Jak poinformowała mjr Katarzyna Zdanowicz, rzecznik Podlaskiego Oddziału SG, w jednej grupie, która przeprawiła się przez Świsłocz na odcinku granicy, za którego ochronę odpowiada placówka w Krynkach, było piętnaście osób: jedenastu obywateli Iranu i czterech Afgańczyków. Druga grupa została zatrzymana w okolicach Michałowa; tu było w sumie jedenaście osób - Syryjczyków, którzy wpław pokonali rzekę graniczną.
Również w czwartek podlaska SG zatrzymała grupę nielegalnych imigrantów, po przekroczeniu przez nich rzeki Świsłocz. Tym razem miało to miejsce niedaleko Bobrownik, w sumie było to 11 osób; dziewięć to Egipcjanie oraz dwóch Syryjczyków. W miniony wtorek była też próba przepłynięcia dwoma pontonami jeziora Szlamy. Na widok polskich służb cudzoziemcy, w sumie jedenaście osób, zawrócili na Białoruś.
"Widzimy wyraźnie, że tych prób przybywa. Również w okolicach Białowieży, gdzie są rzeki graniczne. Widzimy, że te osoby są kierowane przez służby białoruskie na te odcinki, gdzie nie ma tej zapory fizycznej (zbudowanego na granicy z Białorusią stalowego ogrodzenia). Natomiast tam również granica jest zabezpieczona i dobrze chroniona"
- powiedziała mjr Zdanowicz.
Obecnie to odcinki chronione fizycznie przez funkcjonariuszy SG, ale w przyszłości będzie tam też zabezpieczenie elektroniczne, poprzez system perymetryczny. Pierwsze kilometry tzw. bariery elektronicznej mają być gotowe na przełomie września i października. Pełne uruchomienie systemu złożonego m.in. z sieci detektorów i kamer wraz z Centrum Nadzoru w Białymstoku, do którego będą trafiać sygnały z urządzeń na granicy, planowane jest na listopad-grudzień.
Od początku tego roku SG odnotowała 8,4 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W lipcu i sierpniu było ich po ok. 900; dotąd we wrześniu blisko 550. Przed rokiem w sierpniu tych prób było 3,5 tys., a we wrześniu ponad 7,6 tys.