Według informacji przekazanych przez rzeczniczkę Straży Granicznej, do zatrzymania byłego funkcjonariusza SG doszło pod koniec sierpnia.
- Zarzuty dotyczą ujawniania przez niego informacji służbowych, jakie pozyskał w związku z pełnioną służbą i wykonywanymi czynnościami służbowymi, m.in. o ustaleniach śledztwa i planowanych czynnościach procesowych
- tłumaczyła ppor. Michalska.
- Mężczyzna był funkcjonariuszem Karpackiego Oddziału SG. Od prawie roku nie jest już funkcjonariuszem SG (od listopada 2020)
- podała.
Wskazał, że sprawa prowadzona jest przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych SG pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.
- Prowadzone są dalsze czynności w śledztwie. Wobec mężczyzny zastosowano tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy
- dodała.
O sprawie poinformował w piątek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej. - W toku postępowania nadzorowanego przez Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie zarzuty usłyszał funkcjonariusz placówki Straży Granicznej w Zakopanem, który ujawnił informacje dotyczące śledztwa narkotykowego, które pozyskał w związku z pełnioną służbą - poinformował oskarżyciel publiczny.
Były strażnik miał informować przestępców m.in. o planowanych przez SG i Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymaniach osób podejrzewanych o posiadanie narkotyków. Ujawnienie tych informacji mogło - jak podkreśliła PK - narazić na szkodę "prawnie chroniony interes, jakim jest prawidłowy przebieg postępowania karnego".
Byłemu funkcjonariuszowi SG za zarzucane czyny grozi do 10 lat więzienia.