40-letni mieszkaniec powiatu białogardzkiego został zatrzymany przez koszalińską policję we wtorek po zdarzeniu w autobusie linii nr 16 Miejskiego Zakładu Komunikacji w Koszalinie.
Mężczyzna chwycił za młotek, będący na wyposażeniu autobusu, którego można użyć w razie sytuacji zagrożenia życia, i wybił nim dwie szyby w tylnych drzwiach pojazdu. Tak miał zareagować na kontrolę biletów, która ujawniła, że jadąca z nim kobieta z dzieckiem jest pasażerem "na gapę". Miała bilet, ale go nie skasowała.
"Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia – dwóch szyb w tylnych drzwiach autobusu, których wartość MZK wycenił na kwotę 10 tys. zł. Popełnienie tego czynu zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności"
– poinformował asp. Skoczylas.
Dodał, że podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu.
Nie zastosowano wobec 40-latka żadnych środków zapobiegawczych.
Mężczyzna nie odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej kontrolerki, z którą wdał się w awanturę i wobec której był agresywny. Nagrały to kamery monitoringu zainstalowane w autobusie. "Kobieta została przesłuchana. Nie zdecydowała się jednak na złożenie zawiadomienia przeciw pasażerowi. Postanowiła tę sprawę pozostawić bez dalszego biegu" – podał asp. Skoczylas.