Śledczy nie mają wątpliwości, że bójka była tzw. ustawką grup pseudokibiców. Świadczą o tym m.in. zabezpieczone kominiarki z emblematami dwóch klubów sportowych oraz ochraniacze na szczękę. Zatrzymani są w wieku od 19 do 31 lat.
„Usłyszeli oni zarzuty udziału w bójce, podczas której narazili współuczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Zachowanie sprawców zakwalifikowano również jako mające charakter chuligański, co wiąże się z dodatkowymi obostrzeniami wymiaru kary. Podejrzanym grozi do trzech lat więzienia. Decyzją sądu spędzą w areszcie trzy miesiące”
– powiedział prokurator Gospodarek.
Prokurator wskazał na szczególnie bulwersujący fakt - sprawcy wskutek swojego nieodpowiedzialnego zachowania zaangażowali wielu funkcjonariuszy policji, obciążonej obecnie innymi zadaniami związanymi z epidemią koronawirusa.
„Takie działania będą spotykały się ze stanowczą reakcją policji i prokuratury”
– podkreślił Gospodarek.
Rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy przekazał, że do bijatyki doszło w sobotę po godzinie 18 przy skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Parkowej w Gorzowie. O "zadymie" powiadomił policję świadek zdarzenia.
„To była regularna bitwa. Grupa zakapturzonych i ubranych w kominiarki napastników okładała się pięściami i kopała nawzajem"
- zrelacjonował Maludy.
Policjantom zaraz po zdarzeniu udało się zatrzymać dziewięciu uczestników ustawki. Wszyscy odmówili składania wyjaśnień. Obecnie śledczy pracują nad ustaleniem i pociągnięciem do odpowiedzialności pozostałych chuliganów.
Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp