Pod koniec kwietnia policjanci z Opola zostali poinformowani o serii pożarów na jednym z miejskich osiedli. Płomienie objęły dwie wiaty śmietnikowe, było to celowe podpalenie. Ogień podłożono także we wnęce z licznikami prądu i gazu w klatce schodowej wielorodzinnego bloku. Dzięki natychmiastowej akcji strażaków nie doszło do tragedii.
Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia zwrócili uwagę na przyglądającego się ich pracy mężczyźnie. Kiedy świadkowie potwierdzili, że był on widziany przed pożarami wiat w ich sąsiedztwie, zapadła decyzja o jego zatrzymaniu.
Dzięki pracy ekip technicznych, które badały ślady pozostawione na miejscach podpaleń, udało się powiązać zatrzymanego ze wszystkimi trzema zdarzeniami. Jak się okazało, ma on na swoim koncie też szereg innych przestępstw. Ostatnie 12 lat spędził za murami więzienia, gdzie odbywał karę m.in. za pobicia, rozboje, groźby i napaść na funkcjonariuszy.
Na wniosek śledczych opolski Sąd Rejonowy zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Za spowodowanie katastrofy, która zagrażała życiu i zdrowiu wielu osób, grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.