Jakub W. działający w sieci pod pseudonimem "ajemge1" prowadził na platformie Kick transmisje z wynajmowanego przez siebie mieszkania w Krakowie. Do mieszkania przychodziły inne młode osoby - najczęściej zaproszone przez fałszywe konta na Tinderze. Wiele osób, dowiedziawszy się na wejściu o streamie, natychmiast wychodziło z lokalu. Ale były także takie, które zostały, spożywały alkohol, a później mogły jedynie żałować tego, co trafiło do sieci. Koniec końców - transmisjami zainteresowały się organy ścigania.
Zatrzymanie patostreamera
Jak informowała prokuratura w połowie lipca ub. r., 25 czerwca 2025 roku funkcjonariusze I Komisariatu Policji w Krakowie, realizując postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód dokonali zatrzymania patostreamera o pseudonimie ajemge1.
- Tego samego dnia Jakubowi W. przedstawiono zarzut doprowadzenia pokrzywdzonej do poddania się innym czynnościom seksualnym poprzez wykorzystanie jej bezradności tj. przestępstwa z art. 198 kk oraz utrwalania oraz rozpowszechniania za pośrednictwem platformy streamingowej nagiego wizerunku pokrzywdzonej bez jej zgody tj. przestępstwa z art. 191a par. 1 k.k. - informowała prokurator Oliwia Bożek - Michalec.
Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie. "Sprawa ma charakter rozwojowy, w przypadku ujawnienia kolejnych osób pokrzywdzonych Jakubowi W. przedstawione zostaną kolejne zarzuty. Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności" - zapowiadała prokuratura.
Jakub W. złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze
Niezalezna.pl dotarła do nowych informacji w tej sprawie. Okazuje się, że śledztwo w sprawie patostreamera zostało już zakończone. W toku postępowania przygotowawczego nie ustalono innych osób podejrzanych, a finalnie pokrzywdzone są trzy osoby.
W styczniu 2026 r. Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Zachód skierowała w sprawie Jakuba W. akt oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia - wraz z wnioskiem o wydanie na posiedzeniu wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych z oskarżonym kar.
Prokurator Bożek-Michalec przekazała Niezalezna.pl, że w początkowej fazie postępowania przygotowawczego wobec patostreamera stosowano tymczasowe aresztowanie. Jakub W. został aresztowany na dwa miesiące, ale 11 sierpnia 2025 r. zmieniono mu środki zapobiegawcze - na dozór policji połączony z zakazem zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi i świadkami.
Jakubowi W. nakazano również powstrzymanie się od działalności związanej z prowadzeniem transmisji internetowych na żywo (tzw. streamingu), tworzeniem nagrań audio i wideo, a także zamieszczeniem nagrań audio i wideo w internecie.
Powodem wydania takiej decyzji było ustanie przesłanek szczególnych warunkujących konieczność stosowania wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego, w szczególności: wykonanie wszystkich czynności ze świadkami i pokrzywdzonymi, ustalenie ostatecznego kręgu osób pokrzywdzonych oraz postawa oskarżonego, który przyznał się do części zarzucanych mu czynów, a ostatecznie złożył nawet wniosek o dobrowolne poddanie się karze za zarzucane mu przestępstwa
– przekazała Niezalezna.pl prok. Bożek-Michalec.