Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Agresja policji. Obrona wskazuje na luki w nagraniach i zapowiada kroki prawne

Udostępnione przez policję nagranie nie zawiera pełnego przebiegu interwencji wobec pana Piotra. Jak ustaliła Niezależna.pl, funkcjonariusze podążali za nim przez kilka minut, zanim podjęli próbę wylegitymowania. Jego pełnomocnicy żądają ujawnienia całości materiału, składają skargi na funkcjonariuszy i zapowiadają pozwy wobec mediów, które – wbrew faktom - nazwały go „nożownikiem”.

Policjanci przez ok 3-4 minuty podążali za Piotrem W., zanim podjęli próbę jego wylegitymowania – wynika z informacji Niezależna.pl. Mógł więc czuć się zaniepokojony, szczególnie, że policjantka na wstępie interwencji – co widać na nagraniu z kamer nasobnych – potrąciła go.   

Problem z nagraniem

W sobotę policja udostępniła nagranie z interwencji. Jest z nim zasadniczy problem. Nie zawiera jej początku - a więc tego co spowodowało, że policjanci chcieli go wylegitymować, ani jakie polecenia otrzymali. Nagranie nie zawiera też dalszego przebiegu interwencji – gdy Pan Piotr leżał już obezwładniony w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Tu policjant musiał intencjonalnie wyłączyć kamerę nasobną – słychać głosowy komunikat „koniec nagrania”. 

O udostępnienie całości nagrania z kamery nasobnej funkcjonariusza policji wystąpili jego pełnomocnicy Piotra W. Wystąpili  też o monitoring z budynków, monitoring miejski i monitoring z okolic sprzed siedziby Trybunału Konstytucyjnego. 

Dodatkowe podejrzenia budzi, co już po „spacyfikowaniu” Pana Piotra mówi agresywna funkcjonariusza policji do ratownika medycznego, co widać m.in. na nagraniach świadków i TV Republika (ale nie kamery nasobnej, która została już wyłączona). Pełnomocnicy wystąpili o przesłuchanie wszystkich członków załogi medycznej i nagrania z ambulansu. 

Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl, pełnomocnicy mężczyzny brutalnie potraktowanego przez policję złożą skargi na funkcjonariuszy za naruszenia dyscyplinarne. Zostanie uzupełniony wniosek o popełnienie przestępstwa wobec policjantów. Będzie także zbadane działanie SOR w szpitalu na Lindleya wobec Pana Piotra. 

Jego pełnomocnicy zamierzają również złożyć pozwy wobec osób i instytucji, które publicznie – wbrew faktom – nazwały poszkodowanego przez policję „nożownikiem”. O ataku nożem, co nie miało miejsca,  informowała m.in. PAP i TVP (obie w likwidacji). 

Działania prokuratury

Prokuratura ma już pisemne uzasadnienie sądu, który orzekł, że nie będzie aresztu dla Pana Piotra. Nie podjęła jeszcze decyzji, czy je zaskarży. Wczoraj uzasadnienie pisywał je – „po swojemu” Onet.pl. Portal położył akcent na fragment mówiący że zeznania pokrzywdzonych oraz protokoły oględzin nagrań z policyjnych kamer nasobnych za materiał w dużym stopniu uprawdopodabniający popełnienie zarzucanych Piotrowi W. czynów. Nie skupiono się na tym, co jest zawarte w uzasadnieniu, że przesądzanie o stanie faktycznym jest obecnie niemożliwe, ponieważ wymaga to pogłębionego postępowania dowodowego i weryfikacji zeznań.

Wniosek prokuratury, który nie spotkał się z poparciem sądu, sporządziła Anna Osypiuk. Została  mianowana na asesora w 2025 roku. Asesor prokuratury to wstępny stopień orzeczniczy w polskiej prokuraturze, przeznaczony dla osób po ukończeniu studiów prawniczych oraz aplikacji.

Zwróciliśmy się do Komendy Stołecznej Policji z pytaniami o udostępnione opinii publicznej nagranie i jego zakres.

Źródło: Niezależna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska