Przejście wiernych koło trumny papieża przebiega sprawnie. Ludzie robią zdjęcia, zatrzymują się na chwilę, modlą się.
Wartę przy trumnie pełni czterech członków Gwardii Szwajcarskiej z halabardami. W bazylice świętego Piotra są wolontariusze, gotowi pomóc w razie zasłabnięcia lub innych problemów zdrowotnych.
Jolanta Verheyen z Warszawy, która z cała rodziną czekała w kolejce, by oddać hołd papieżowi, powiedziała PAP, że obawia się, że mogą dziś nie zdążyć. "Ale przynajmniej musimy spróbować" - dodała. Dziś w nocy musi wraz z rodziną wracać do Polski.
Bazylika watykańska ma być otwarta przez całą noc z niedzieli na poniedziałek, w zależności od napływu pielgrzymów.
Watykan zapowiedział, że w poniedziałek trumna ze szczątkami nowego błogosławionego zostanie złożona w grobie w Kaplicy Świętego Sebastiana bazyliki świętego Piotra, tuż za Pietą Michała Anioła. Będzie to prywatna ceremonia.
Wczesnym popołudniem, aby przejść ostatni, liczący kilkaset metrów odcinek ulicy prowadzący do Watykanu, potrzeba było nawet około godziny. Pielgrzymi przeciskali się w ogromnym tłumie, a do tego brnęli w wielkiej ilości śmieci. Niemal cała Via Concilazione (ulica prowadząca do Watykanu) była zasłana gazetami, ulotkami, butelkami po wodzie mineralnej i resztkami jedzenia zostawionymi przez pielgrzymów.
Przez głośniki rozstawione w Watykanie i na pobliskich ulicach spikerzy zachęcali, aby pielgrzymi odłożyli wizytę przy trumnie Jana Pawła II na późniejsze godziny. Informowano, by wierni wzięli pod uwagę przynajmniej kilkugodzinne oczekiwanie w kolejce.
Tłumy w nocy w oczekiwaniu na beatyfikację



Plac św. Piotra w przeddzień beatyfikacji




Pierwsi koczownicy

Znak uroczystości

Telebimy na których pielgrzymi przez całą dobę mogą oglądać filmy przypominające papieskie podróże zagraniczne

Służby pilnująca porządku

FILMY