Już wcześniej Schetyna deklarował, co „zmieni” Platforma Obywatelska, gdyby udało jej się powrócić do władzy: przede wszystkim rozwiąże Instytut Pamięci Narodowej i Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Czytaj: „Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało”. Internauci komentują debatę w Sejmie
- Zapowiadam dzisiaj, zlikwidujemy IPN. Badanie historii nie może służyć manipulowaniu faktami, nie możemy pozwolić na to, by niszczono legendy i bohaterów, by urzędnicy pisali historię na zlecenie politycznych mocodawców - zapowiedział szef PO w październiku ubiegłego roku.
- stwierdził Schetyna.Zlikwidujemy też CBA. Ściganie przestępców to działanie dla policji i służb, a nie polityków. Nie będzie naszej zgody na to, żeby powoływać nadpolicję, która dla wywołania strachu i zastraszania polityków, prowadzi działania operacyjne. Nie ma na to naszej zgody
Czytaj też: Sakiewicz o "koncercie życzeń" Schetyny. "Co ich uwiera? IPN i CBA"
W kwietniu tego roku szef PO wypowiadał się z kolei o „urealnieniu” emerytur oraz o planowanych przez jego partię zmianach w programie Rodzina 500+. Chodziłoby o to, aby świadczenia odebrać tym Polakom, którzy nie pracują, a jedynie zajmują się wychowywaniem dzieci. – Można pracować i zajmować się domem – mówił Schetyna w TVN24.
Czytaj więcej: PO chce powrotu nędzy do Polski. To pomysł Grzegorza Schetyny
To jednak nie koniec. Dziś przewodniczący Platformy był pytany o zamiary względem Trybunału Konstytucyjnego, jeśli udałoby mu się wygrać wybory parlamentarne.
Schetyna wyznał, że zostanie powołana komisja składająca się z wybitnych prawników i konstytucjonalistów, która pomoże stworzyć jedną ustawę, przywracającą sytuację sprzed „procesu łamania konstytucji”.
- dodał lider Platformy.PO zaproponuje ponadto zapisy, które wprowadzą „kotwicę” dla parlamentarnej demokracji
Skrytykował on także pomysł przeprowadzenia referendum dotyczącym zmiany obowiązującej konstytucji. Jak dodał, Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydent są ostatnimi, którzy powinni mieć inicjatywę w tej sprawie.