Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Umarzają sprawy przecieków smoleńskich

Warszawska prokuratura okręgowa umorzyła sprawy już siedmiu medialnych przecieków ze śledztwa smoleńskiego.

Autor:

Warszawska prokuratura okręgowa umorzyła sprawy już siedmiu medialnych przecieków ze śledztwa smoleńskiego. We wszystkich wypadkach podstawą jest znikoma szkodliwość społeczna czynów dziennikarzy.

„Cywilny” prokurator uznał, że media - jako instytucje służące społeczeństwu - mają obowiązek zajmować się sprawami budzącymi zainteresowanie opinii publicznej, a publikując materiały ze śledztwa smoleńskiego - nawet bez zgody prowadzących postępowanie - nie naraziły na szwank dobra tego śledztwa. - Potwierdzili to przesłuchani przez nas prokuratorzy wojskowi - powiedziała PAP rzeczniczka prokuratury Monika Lewandowska.

O pierwszych dwóch umorzeniach śledztw "przeciekowych", prowadzonych z zawiadomienia Wojskowej Prokuratury Okręgowej (WPO) w Warszawie, informowano wcześniej. PAP dowiedziała się, że umorzono jeszcze jedno śledztwo dotyczące łącznie pięciu zawiadomień, jakie z głównej sprawy wydzieliła Wojskowa Prokuratura Okręgowa.

Chodzi o ujawnienie informacji ze śledztwa: trzech dokonanych na stronach internetowych „Naszego Dziennika”, jednego z portalu tvn24.pl (pod tytułem „Nie obejrzeli lotniska, i tak chcieli tam lądować”, z zeznaniami pracowników ambasady RP w Moskwie) oraz jednego przypadku użycia protokołów zeznań świadków do multimedialnej prezentacji pokazanej 7 grudnia 2010 r. w Brukseli, gdy europarlamentarzyści PiS chcieli zainteresować międzynarodową opinię publiczną sprawą katastrofy smoleńskiej.

„Nasz Dziennik” na stronach internetowych w artykule „Zniknęła próbka ciała prezydenta” ujawnił fragment protokołów niezgodności stwierdzonych przez Instytut Ekspertyz Sądowych przy przejęciu dowodów rzeczowych. W innej publikacji pt. „Tupolew ściął brzozę bez utraty skrzydła” ujawniono fragment protokołu zeznań naocznego świadka katastrofy. Trzecia z publikacji „Naszego Dziennika”, pod tytułem „MON zlekceważyło alarm specpułku”, ujawniła fragment protokołu z posiedzenia instytucji ds. bezpieczeństwa lotów Sił Powietrznych RP.

Jak podawano wcześniej, pierwsze śledztwo i umorzenie (z 20 kwietnia) dotyczy ujawnienia przez Macieja Dudę z portalu tvn24.pl fragmentów ekspertyzy z identyfikacji ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. dokonanej przez biegłego z rosyjskiego Centrum Ekspertyz Sądowo-Medycznych. Drugie umorzenie dotyczy publikacji „Wprost” z listopada 2010 r. pt. „Prawda o Smoleńsku”. Były to fragmenty wydanej wiosną książki Michała Krzymowskiego i Marcina Dzierżanowskiego napisanej na podstawie 57 tomów akt śledztwa smoleńskiego.

WPO od sierpnia 2010 r. wyłączała materiał i wysyłała prokuraturze „cywilnej” zawiadomienia o publikacji materiałów ze śledztwa bez zgody prowadzących postępowanie - za co grozi kara więzienia. Wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Warszawie zebrał te ponad 20 zawiadomień i połączył w kilka śledztw. Umorzono trzy pierwsze. Prokuratura ujawnia, że trwają jeszcze co najmniej trzy takie postępowania.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane