Na początku marca Prokuratura Regionalna w Rzeszowie wystąpiła o uchylenie immunitetu oraz zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie byłego prezesa sądu Apelacyjnego w Krakowie. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro ujawnił wówczas, że cała prawa ma charakter rozwojowy i są podstawy, aby sądzić, że zarzutów wobec sędziego będzie więcej.
Decyzja Sądu Dyscyplinarnego zapadła na posiedzeniu niejawnym. Uchylenie immunitetu byłemu prezesowi SA w Krakowie pozwoli rzeszowskiej prokuraturze regionalnej na postawienie mu zarzutów.
– informowała Prokuratura Krajowa.Wniosek prokuratury ma związek z prowadzonym śledztwem dotyczącym przywłaszczenia co najmniej 17 milionów złotych na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W toku postępowania prokuratura zebrała niezbite dowody świadczące o tym, że ówczesny prezes tego sądu brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjął korzyść majątkową o wartości co najmniej 376 tysięcy 300 złotych, uczestniczył w tak zwanym praniu brudnych pieniędzy oraz przekroczył uprawnienia związane z pełnioną przez siebie funkcją
Minister Ziobro ujawnił wówczas, że sędzia jest broniony przez swoich kolegów.
– mówił Ziobro.Sędzia broni się wszelkimi sposobami. Jest też broniony przez swoich kolegów, którzy wydawali rozmaite uchwały atakujące mnie z powodu tego śledztwa, ale na mnie to nie robi wrażenia. Mogę państwu obiecać, że niezależnie od ataków ze strony części środowiska sędziów wobec tych ustaleń wskazujących na przestępstwa nie będziemy patrzeć, czy ktoś jest bardzo ważnym, wpływowym sędzią, czy jest ich więcej. Takich sędziów trzeba eliminować z zawodu. Prokuratura wnosi także o zgodę na tymczasowe aresztowanie sędziego. Nie ma różnych i równiejszych
Sąd Dyscyplinarny zgody na aresztowanie nie wydał.