Prokuratorzy ze stowarzyszenia w związku z wypowiedzią Andrzeja Seremeta, z której wynika, że w toku śledztwa nie będzie badany wątek przyczynienia się osób trzecich do katastrofy smoleńskiej domagają się odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy, kiedy i w jaki sposób, przeprowadzone zostały przez polskich biegłych – ekspertów - wszechstronne badania wraku samolotu prezydenckiego Tu – 154M oraz urządzeń i przedmiotów w nim się znajdujących?
2. Czy, kiedy i w jaki sposób, polscy biegli zbadali oryginalne rejestratory lotu (czarne skrzynki) oraz znajdujące się w nich oryginały zapisów i czy wykluczyli manipulowanie tymi zapisami?
3. Czy, i kiedy, zostały wydane opinie specjalistyczne polskich biegłych – ekspertów - z których wynikałoby, iż nie doszło do uszkodzenia - w skutek umyślnego działania osób trzecich - żadnego istotnego elementu, mechanizmu, samolotu, w szczególności elementów systemu sterującego statkiem powietrznym oraz jego silnikami (wykluczające działanie osób trzecich)?
4. Czy, i jakie, inne dowody pozwoliły na wykluczenie przez Pana oraz prokuratorów prowadzących śledztwo wersji udziału osób trzecich w tym zdarzeniu?
- Sposób prowadzenia tego śledztwa winien być wzorcowy i nie powinien dawać asumptu do zasadnych twierdzeń, że jest ono źle prowadzone i nie są wykorzystywane wszystkie możliwości dowodowe w wyjaśnianiu przyczyn tak szczególnego i złożonego dla społeczeństwa polskiego zdarzenia, nie tylko w wymiarze prawnym, ale przede wszystkim o wymiarze historycznym. W oparciu o sposób prowadzenia śledztwa w sprawie tzw. katastrofy smoleńskiej, mogą nie tylko obecnie, ale i w przyszłości, być dokonywane oceny, niekoniecznie pochlebne dla prokuratury, co w efekcie może skutkować negatywnie na postrzeganie prokuratury oraz zatrudnionych w niej prokuratorów, nawet tych, którzy nie byli zaangażowani w jego prowadzenie czy też nadzorowanie. – czytamy w liście do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta.