- Poziom propagandy w telewizji publicznej sięga tego z lat 80. Dlatego jak 35 lat temu w porze emisji "Dziennika telewizyjnego" znów chcemy wyjść na spacer - mówi "Gazecie Wyborczej" Jakub Osina, organizator manifestacji, która odbędzie się w niedzielę w Świdniku.
I dodaje:
- Poziom propagandy w "Wiadomościach" zbliżył się do tego z lat 80. Brakuje jedynie mundurów na wizji.
– O 19:30 - w porze „Dziennika”, znanego dziś jako „Wiadomości” TVP - udamy się na spacer – zapowiada z kolei w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" inny działacz Stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa Adam Sadło.
Przypomnijmy: spacery świdnickie to tradycja, która narodziła się w tym mieście w czasach PRL. Było to zjawisko polegające na masowym wychodzeniu z domów w porze nadawania Dziennika Telewizyjnego w czasie stanu wojennego. Zwyczaj rozlał się na cały kraj. Tyle że obecna akcja, uderzająca w PiS, jest organizowana - o czym "Wyborcza" oczywiście nie wspomina - przez działaczy związanych wcześniej z... SLD.
Jak sprawdził portal Niezalezna.pl, w 2002 r. zarówno Sadło, jak i Osina, kandydowali z list postkomunistów do rady miejskiej w Świdniku. Osina był nawet szefem klubu SLD w świdnickiej radzie miasta. Doskonali kandydaci na kontynuatorów antykomunistycznej tradycji!
Pozostaje czekać, kiedy do świdnickich spacerów dołączą płk Adam Mazguła i Jerzy Urban.