Leśnicy uznali to za elektrośmieci i postanowili zdjąć z drzewa. Okazało się, że pudełko miało rosyjskie napisy i było sondą meteo, prawdopodobnie wypuszczoną z Obwodu Kaliningradzkiego. Wewnątrz znajdował się czujnik temperatury, czujnik wilgotności i prawdopodobnie aparat mierzący ciśnienie.
Leśnikom nie udało się odnaleźć lateksowych resztek balonu meteorologicznego.

Nadleśnictwo Spychowo