Byli szefowie MON wystosowali list, w którym żądają dymisji Antoniego Macierewicza. Głównym powodem miało być wystąpienie polityka, w którym mówił o niezdolności do zapewnienia bezpieczeństwa terytorium Polski.
– To są ludzie współodpowiedzialni za dramatycznie zły stan armii, jaki zastałem jesienią 2015 roku – mówił na antenie radiowej Trójki Antoni Macierewicz.
Minister Macierewicz odniósł się również do tweeta Radosława Sikorskiego, w którym polityk Platformy Obywatelskiej w niewybrednych słowach mówił o Macierewiczu.
– powiedział w radiowej Trójce szef MON.Czy mam też wskazać kiedy i gdzie (Radosław Sikorski – red.) mówił o tym, że robimy Amerykanom, przepraszam już nie pamiętam łaskę zdaje się, tak? Naprawdę bezczelność pana Sikorskiego przekracza wszelkie granice. Cała jego polityka była nakierowana na dążenie do tego, by wykazać, że Rosja jest najlepszym partnerem, że trzeba się otworzyć na Rosję, że trzeba przemilczeć wszystko, nawet dramat smoleński, byleby tylko Rosja była usatysfakcjonowana. Mówił także o tym, że jest wielka szansa, że Rosja wstąpi do NATO, że trzeba być na to przygotowanym. Cytat, prześlę, ale nie jemu, bo z nim nie ma o czym rozmawiać. Ten człowiek zmarnował wszystko, przegrał wszystko i jest jednym z największym szkodników politycznych w Polsce. Przecież to jego odpowiedzialnością jest to, że tarcza antyrakietowa jest dopiero teraz. To on robił wszystko, by nie było tarczy, którą negocjował Pan prezydent Kaczyński
Wpis Sikorskiego był żywo komentowany w sieci. Przedstawiano cytaty, podawano linki to tekstów, w których Radosław Sikorski mówił o obecności, czy zapraszał Rosję do NATO.
Internauci nie kryli oburzenia po słowach byłego szefa MSZ. Polityk chciał zapewne uwiarygodnić swoje racje. Poprosił więc użytkowników Twittera o opinię.
– napisał i dołączył sondę. W ankiecie prosi internautów, by ocenili czy Antoni Macierewicz to „polityk stateczny”, czy „jest świrem”.„Ponieważ niektórzy z Państwa uważają, że przeholowałem nazywając pana ministra ON świrem, uprzejmie proszę o opinię”
Wyniki ankiety nie idą w kierunku, jakiego oczekiwał zapewne sam Sikorski.