Okazuje się, że za rządów PO-PSL resort dyplomacji zakupił nawet profesjonalny stół do masażu. Stół później wraz ze swoim właścicielem został przekazany do Kancelarii Sejmu, a następnie znów trafił do MSZ. Ostatecznie został nieodpłatnie przekazany do jednej z placówek medycznych.
Witold Waszczykowski ujawnia, że zaledwie dwa dni po przegranych wyborach, 27 października 2015 roku PO ustaliła termin szczytu NATO w Warszawie.
Ponadto szef MSZ poinformował o likwidacji ponad 50 punktów szyfrowych w placówkach polskich dyplomatycznych na świecie. Jego zdaniem pracownicy polskiej dyplomacji oduczyli się pisać zwięzłe notatki z elementami informacji niejawnych, a rozliczani byli na podstawie Twittów.
- Pamiętamy hasło „płynąć w głównym nurcie, wystarczy być w nurcie europejskim”. Skupiano się na kwestiach wizerunkowych, a nie na ochronie rzeczywistych interesów. Unikano trudnych tematów w rozmowach z sojusznikami z NATO czy partnerami z UE. Tu też była biała flaga. Szukano kompromisów za wszelką cenę, de facto drogą ustępstw czy nawet wasalizacji. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego tak wiele energii poświęciliśmy na troskę formę polskiej prezydencji w UE, a nie o jej treść. Czy ktoś pamięta priorytety, jakie przyświecały polskiej prezydencji w 2011 roku? Jeśli dziś je przeczytam, to brzmi to jak żart – mówił Witold Waszczykowski”.